Choć Browar Rockmill swego czasu słynął z mocno chmielonych jasnych piw, to od jakiegoś czasu pojawia się u mnie na blogu za sprawą swoich ciemnych mocarzy. Może kiedyś ta prawidłowość się zmieni – ale nie dzisiaj, ponieważ dziś zajmę się kolejnym risem z tego browaru, wokół którego narosło ostatnio sporo kontrowersji. Tym razem będzie to Desmotis Bourbon BA – czyli imperialny stout z dodatkiem ziaren kakaowca oraz cynamonu.

Połączenie kakao i cynamonu mnie osobiście kojarzy się z jakimś świątecznym ciastem, szczególnie takim pieczonym na Boże Narodzenie. I może to jak najbardziej zdać egzamin, chociaż ja osobiście cynamon najbardziej lubię w połączeniu z jabłkami. Przyprawa ta jest jednym z tych surowców, które w swoim składzie zawierają kumarynę, która jest obecna również np. w tonce oraz w turówce wonnej, znanej też jako trawa żubrowa. Coraz częściej mówi się, że substancja ta ma działanie szkodliwe – wykryto bowiem, że u zwierząt laboratoryjnych powoduje ona marskość wątroby. Z tego powodu bodaj USA wprowadziły dość rygorystyczne ograniczenia w obrocie produktami zawierającymi kumaryny. Głośno o nich było też i w Unii Europejskiej – w 2014 r. w mediach pojawiły się doniesienia, jakoby Bruksela miała wprowadzić ograniczenia w handlu tego rodzaju produktami, m.in. cynamonem. Obawy były chyba jednak na wyrost, bo nikt użycia tej przyprawy w kuchni nie zakazał ;).

Desmotis Bourbon BA to mocarz, za który – przynajmniej w teorii – polski beergeek sprzed 5 lat dałby się pokroić. 28° Plato i 12% alkoholu to w przypadku risów jak najbardziej prawilne wartości. Co ważne ten niemały przecież ekstrakt został osiągnięty bez udziału cukru, ani ekstraktu słodowego – piwo więc nie powinno być nadto alkoholowe i bimbrowe. Desmotis jest też piwem umiarkowanie odfermentowanym, chociaż przy takiej zawartości cukrów i alkoholu zapewne nie były już jakoś przesadnie skore do pracy. Dla poprawienia tekstury i dodania gładkości do Desmotisa dodane zostały płatki owsiane.

Styl: imperial stout z cynamonem i kakao
Ekstrakt:
28° Plato
Alk. obj.:
12%
IBU:
 b/d

Data przy­dat­no­ści: 01.03.2021 r.

Kolor: Czarne, w kieliszku nieprzejrzyste.
Piana: Brak.
Zapach: Kakao, wanilia, kawa i lekki alkohol.
Smak: W pierwszym łyku miałem wrażenie, że czuję czarną porzeczkę – wadę, która określana jest też jako koci mocz. Po chwili jednak okazuje się, że est to zasługa dodanego do Desmotisa cynamonu, który daje dość specyficzną korzenną nutę. Jakoś mi tu on nie pasuje. Poza tym w smaku mamy dużo dębowej wanilii podszytej dużą dawką kakao i kawy. Wraz z ogrzewaniem wychodzi coraz bardziej intensywny kokos. Finisz lekko pikantny od alkoholu. Goryczka palona, z lekką alkoholowością. Zostawia długi kakaowy posmak.
Wysycenie: Niski.

Desmotis Bourbon BA to dziwne piwo. W mojej opinii zostało zepsute przez cynamon, który tu nie zagrał. Ba, nawet mi przeszkadzał. Dla równowagi fajny efekt dała beczka, dając naprawdę sporo wanilii. Kakao daje się we znaki głównie na finiszu, który jest też nieco alkoholowy. Black Noble Highland Park Whisky BA dużo bardziej mi smakowało.

Cena: piwo otrzymane w ramach współpracy z Browarem Rockmill.