Strawberry

Powoli kończy się sezon na truskawki. Owoce te lubię, ale nie żeby tak jakoś szczególnie. Może to kwestia tego, że w sklepach i na targach bardzo ciężko kupić truskawki, które są smaczne. Z reguły niby są dojrzałe, czerwone i ładne, a smaku jest w nich niewiele. Mam wrażenie, że znacznie łatwiej kupić smaczne maliny. Nie znam się na kwestiach uprawy truskawek i nie wiem, z czego to wynika, ale bardzo nad tym zjawiskiem ubolewam. No, ale wracając do kwestii piwnych – truskawki nie są zbyt często wykorzystywane przez browary. Czasem jednak się to zdarza, czego dowodem jest piwo Strawberry z Browaru Brewery Hills.

To, że truskawki tak rzadko trafiają do piwa, wynika zapewne z tego, że nie są to najbardziej aromatyczne owoce świata. W przypadku innych produktów spożywczych o smaku truskawkowym trzeba się z reguły wspomagać aromatami, bo przetwarzana termicznie truskawka często daje takie typowo kompotowe posmaki, które niekoniecznie są pożądane w gotowym produkcie. Ciekaw jestem, czy udało się tego uniknąć Browarowi Brewery Hills.

Strawberry to piwo w stylu fruit sour ale. Do jego zakwaszenia Brewery Hills użyło kwasu mlekowego, co jeszcze nie tak dawno spotkałoby się z krytykę – wszak do niedawna wiele osób jako jedyne “prawilne” metody zakwaszenia piwa traktowano dodanie bakterii kwasu mlekowego, ewentualnie technikę browarniczą nazywaną “sour in the kettle”.

Strawberry Sour Ale – lekkie piwo z sokiem z truskawek. Wyraźnie kwaśne, orzeźwiające z subtelną goryczką. czytamy na naklejonej na puszce etykiecie.

Wszystko to brzmi, jak bardzo dobra propozycja na lato. Jak już jestem przy etykiecie, to podoba mi się ona – jakkolwiek obrazek na niej umieszczony (czerwony, amerykański samochód jadący drogą wśród takich jakby kalifornijskich krajobrazów) nie jest jakoś szczególnie związany z charakterem tego piwa. Niemniej puszki od Browaru Brewery Hills niezmiernie bardzo mi się podobają – etykiety są w przemyślany sposób zaprojektowane, dzięki czemu są czytelne i stylowe. Również użyty papier bardzo ciekawą teksturę.

Skład piwa Strawberry:

woda, słód jęczmienny, pszeniczny, sok z truskawek, drożdże, chmiel: Magnum, kwas mlekowy.

Parametry piwa Strawberry:

Styl: fruit sour ale
Ekstrakt:
 11° Plato
Alk. obj.:
 4,5%
IBU:
 b/d

Data przydatności: 23.05.2021

Kolor: Czerwono-różowawe, wpadające w pomarańcz.
Piana: Dość wysoka, drobna. Lekko żółtawa. Dość szybko opada.
Zapach: Niezbyt intensywny – czuć, że jest to owocowy kwas. Jednak z zamkniętymi oczami nie rozpoznałbym chyba, jaki to dokładnie owoc.
Smak: W smaku truskawka jest już wyraźna, żeby nie powiedzieć – intensywna. Bałem się, że da ona posmaki kompotowe. Nic z tych rzeczy – mamy tu taką dojrzałą i bardzo słodką truskawkę. Tak, piwo jest wyraźnie słodkie, ale też kwasowe (ale nie jakoś mocno). Całość jest bardziej słodka niż kwaśna. Trochę zakleja gardło. Ot, taka truskawkowa oranżadka. Finisz umiarkowanie cierpki. Goryczki brak.
Wysycenie: Umiarkowane, w kierunku.

Strawberry
Strawberry

Nie spodziewałem się, że Strawberry będzie takie słodkie. Słodyczy jest tyle, że kwasowość zeszła na dalszy plan. No, ale truskawka jest wyraźna, co też mnie zresztą zdziwiło. Miałem wrażenie, że w użytym soku truskawkowym jakiś aromat jednak się znalazł ;). Ciężko mi uwierzyć, że taki efekt udało się uzyskać jedynie owocami. No, ale jest też duża doza prawdopodobieństwa, że jednak odniosłem mylne wrażenie. Niemniej piwo okej, choć zdecydowanie nie dla mnie. Wolę kwasy, które jednak są znacznie bardziej kwaśne niż słodkie ;).

Cena: piwo otrzymane w ramach współpracy barterowej z Browarem Brewery Hills