Frankfurter Pilsener Premium

Dziś kończę przegląd oferty browaru z Frankfurtu nad Odrą. Dzięki uprzejmości mojego kolegi miałem już możliwość zrecenzowania trzech piw: Frankfurter Export, Frankfurter Helles oraz Frankfurter Hefeweizen. Na koniec zostawiłem sobie pozycję, wobec której mam największe oczekiwania – a będzie to Frankfurter Pilsener Premium. Gwoli ścisłości, w prezencie dostałem jeszcze frankfurckiego radlera, ale ja akurat nie recenzuję tego rodzaju napitków. Co do pilsów, to styl ten bardzo lubię, a w Niemczech tego rodzaju piw jest pod dostatkiem. Sprawdźmy więc, jak z tym tematem poradził sobie Frankfurter Brauhaus.

Ściana wschodnia Niemiec nie należy pod względem piwnym do najciekawszych regionów Niemiec. Browarów jest tu stosunkowo mało – szczególnie w Meklemburgii-Pomorzu Przednim. W Brandenburgii jest już nieco lepiej. Największym browarem w tym regionie jest powstały w 1988 r. Frankfurter Brauhaus, który w swojej ofercie ma w zasadzie wyłącznie „żelazną” piwną klasykę – mamy więc jasnego eurolagera, hellesa, weizena, festbiera i pilsnera. Jak już wyżej wspomniałem, trzy z nich miałem już okazję recenzować – cała trójka była jak OK, żadne z tych piw nie było wadliwe. Ciężko było się jakoś mocniej przyczepić. Tym bardziej ciekaw jestem pilsa, który powinien być najmocniej nachmielonym piwem z oferty frakfurckiego browaru. Frankfurter nie chwali się jednak ani poziomem goryczki, ani odmianą użytego chmielu. A szkoda, bo lubię tego typu informacje, dzięki którym wiadomo, czego się spodziewać po danym piwie.

Reklama
– Pilsener Premium z Frankfurtu nad Odrą cieszy się dużą popularnością dzięki swojej regionalności i związkom lokalnym. Nasz Pilsener charakteryzuje się łagodną, ​​lekko cierpką i harmonijną nutą chmielową oraz przyjemną treściwością. Nieco wyższa oryginalna zawartość brzeczki i wynikająca z tego wyższa zawartość alkoholu to kolejne cechy szczególne, które odpowiadają gustom piwoszy i koneserów brandenburskich.
– czytamy na stronie Frankfurter Brauhaus.
Tweet

Czego zatem oczekuję? Przede wszystkim lekkiego, wytrawnego piwa z wyraźną chmielowością w aromacie i goryczką w smaku. Podane na stronie internetowej browaru parametry pokazują jednak, że trochę cukrów ze słodów po fermentacji mogło zostać. Czy tak będzie? Za chwilę się okaże :).

Skład piwa Frankfurter Pilsener Premium:

woda, słód jęczmienny, ekstrakt chmielowy, chmiel.

Piwo pasteryzowane, filtrowane

Parametry piwa Frankfurter Pilsener Premium:

Styl: pilsner
Ekstrakt:
 11,8° Plato
Alk. obj.:
 5,2%
IBU:
 b/d
Hop rate: b/d

Data przydatności do spożycia: 23.07.2021

Wygląd: Złociste, świetliste, idealnie klarowne.
Piana: Ładna, drobna, gęsta i drobna. Dość trwała, chociaż wyraźnie syczy. Zostawia śladowy lejsing.
Aromat: Czysty, słodowy, z nutką ziemisto-ziołowego chmielu.
Smak: Rześkie, orzeźwiające, dobrze pijalne. Słodowość jest lekka, zwiewna – czysta, bez żadnych wad. Goryczka jest obecna na finiszu. Ma charakter ziołowy, ale jak na pilsa jest trochę za niska. Spokojnie mogłaby być wyższa.
Wysycenie: Dość wysokie.

Frankfurter Pilsener Premium

Jednak jest wytrawniej niż się spodziewałem – to jak najbardziej na plus :). Są jednak też minusy. Przede wszystkim – brakuje goryczki! Zdecydowanie jest jej za mało. Drugim, nieco mniej istotnym zarzutem wobec tego piwa jest taka sobie piana. Już od samego początku wyraźnie syczała, niczym piana na coli. O dziwo jednak szybko nie znika – utrzymywała się przez dłuższą chwilę, zostawiając po sobie niewielkie ślady na szkle. Krótko mówiąc, jest to raczej po prostu jasny lager, a nie pilsner. Niemniej piwo jest jak najbardziej poprawnie wykonane, bez wad.

Cena: piwo otrzymane w prezencie

Reklama
PRZEGLĄD RECENZJI
Wygląd:
74 %
Aromat:
80 %
Smak:
70 %
Poprzedni artykuł#967: Gryf/Brokreacja – The Nurse
Następny artykułW maju ruszy gastronomia? Rząd przedstawił harmonogram „odmrażania” gospodarki”
Nazywam się Jakub Siusta. Jestem rodowitym poli­cza­ni­nem, pocho­dzę więc z obsza­ru, które wciąż pozo­sta­je piwną pusty­nią na mapie Polski – zarów­no pod wzglę­dem dzia­ła­ją­cy­ch bro­wa­rów i ini­cja­tyw kon­trak­to­wy­ch, jak rów­nież pod wzglę­dem cie­ka­wy­ch loka­li i wyda­rzeń oko­ło­piw­ny­ch. Dlatego na moim blogu mam zamiar posta­wić na pro­mo­cję tego wszyst­kie­go, co dzie­je się w samym Szczecinie, ale także na zachod­nio­po­mor­skiej sce­nie piw­nej.