#270: Bartek/Doctor Brew – Azacca Single Hop IPA

0
0

Azacca Single Hop IPAZanim Doctor Brew poszedł w beczki, lagery i piwa z dodatkami, eksplorował temat różnych odmian chmielu i różnic między nimi. Pomysł ten zaowocował całą serią tzw. single hopów, czyli piw o takim samym ekstrakcie, nachmielone tylko jedną odmianą nowofalowego chmielu. I tak mieliśmy m.in. Cascade Single Hop IPA, Citra Single Hop IPA, czy też Enigma Single Hop IPA. Dziś z kolei zajmę się piwem, do którego trafił dość mało znany w Polsce chmiel – Azacca Single Hop IPA.

Chłopaki z Doctor Brew – Marcin Olszewski i Łukasz Lis – należą już do weteranów polskiego kraftu. Ta kontraktowa inicjatywa zadebiutowała w 2013 r. i od samego początku wzbudzała skrajne emocje. Grafomańskie historyjki na etykietach, odważny marketing, mętne piwa przez wielu uważane za przechmielone szybko stały się znakiem rozpoznawczym Doctorów. Niestety z czasem doszły do tego problemy ze stabilnością oraz z refermentacją i wybuchającymi butelkami. To wszystko sprawiło, że chyba żaden inny polski browar tak mocno nie podzielił polskich miłośników kraftu. Faktycznie, Doctor Brew zyskał naprawdę wielu oddanych fanów, ale także całą masę hejterów.

Z całej serii single hopów Doctorów na blogu zrecenzowałem tylko jedno piwo, i to na samym początku, jeszcze za czasów, gdy recenzje publikowałem tylko na Facebooku. Piwem, które wówczas opisałem (tak, wiem, że tamten opis trąci już trochę myszką, jeśli chodzi o jego formę), było Sorachi Ace Single Hop IPA. Jak dobrze pamiętam, sięgnąłem po nie wtedy głównie dlatego, że wówczas w Polsce piwa chmielone Sorachi Ace były rzadkością. Podobnym kryterium kierowałem się przy wyborze do degustacji dzisiejszego piwa – nie kojarzę zbyt wielu polskich piw, w których można spróbować Azacci.

Jak można przeczytać w internetach, chmiel Azacca na rynek trafił w 2014 r. Jego nazwa odwołuje się do imienia haitańskiego boga rolnictwa. W jego profilu aromatycznym znajdziemy przede wszystkim nuty tropikalne – cytrusy oraz mango, choć wyczuć można również gruszki, jabłka oraz akcenty przypominające zapachy żywiczne drzew iglastych.

Azacca Single Hop IPA jest de facto piwem typu SMASH – czyli Single Malt And Single Hop. Oznacza to, że oprócz tylko jednego chmielu użyto również tylko jednego rodzaju słodu – w tym wypadku pale ale.

Styl: american IPA
Ekstrakt:
 16%
Alk. obj.:
 6,2%
IBU
71

Data przy­dat­no­ści: 19.09.2017

Kolor: Złote, wpadające w pomarańcz. Mętne.
Piana: Ładna, gęsta, drobna i trwała. Zostawia jakiś tam lejsing.
Zapach: Bardzo intensywnie owocowy. Są pomarańcze, jest mango, do tego jakby morele, albo brzoskwinie.
Smak: Piwo lepiej pachnie niż smakuje. Fakt, mamy to sporo owoców tropikalnych od chmielu, które są podszyte trochę ciężkawą, ciasteczkową słodowością. Na finiszu wyraźna i trochę zalegająca na podniebieniu goryczka.
Wysycenie: Umiarkowane.

Azacca Single Hop IPA

Po małej wpadce z przegazowanym, ale poza tym bardzo dobrym Molly IPA, w Azacca Single Hop IPA problemu z nadmiarem gazu już nie ma. Muszę jednak przyznać, że jakkolwiek zapach mnie bardzo pozytywnie zaskoczył, to już ze smakiem było trochę gorzej. Z jakiegoś powodu piwo wyszło trochę zbyt ciężkie w odczuciu. Nie oznacza to jednak, że piwo było niesmaczne – nic z tych rzeczy. Piłem oczywiście znacznie lepsze IPA, w tym przypadku przynajmniej nikt nie powie, że pożałowano chmielu. Goryczka jest wyraźna, może nawet trochę zbyt intensywna, ale do tego Doctor Brew chyba nas już przyzwyczaił.

Ocena: 4,0/5
Cena: otrzymane w prezencie

PS.
Jest to 600. wpis na moim blogu :).