West Coast IPA Cieszyńskie

Browar Zamkowy Cieszyn ma szerokie portfolio, które może zainteresować miłośników zarówno piwnej klasyki, jak i nowej fali. Wybór jest szeroki – dlatego też co jakiś czas kontrolnie sięgam po któreś z cieszyńskich piw. Tym razem wybrałem West Coast IPA Cieszyńskie – problem w tym, że dopiero po przyjściu ze sklepu do domu zauważyłem, że temu piwu kończy się już termin przydatności do spożycia. Recenzja ta – oprócz typowej degustacji – będzie też testem na trwałość piw z Cieszyna.

West coast IPA to jeden z dwóch podstawowych wariantów. West coast – w odróżnieniu od east coasta – jest piwem smuklejszym, jaśniejszym, nastawionym bardziej na chmiel niż na słód. Interpretacja ze wschodniego wybrzeża jest natomiast słodsza, bardziej karmelowa oraz zwykle mniej chmielowa w aromacie.

West Coast IPA Cieszyńskie zostało uwarzone wg receptury Kamila Morawskiego, który zwyciężył w Konkursie Piw Pracowniczych, który jest co roku organizowany w ramach Grupy Żywiec.

Etykieta mi się nie podoba – głównie ze względu na dobraną, bardzo słabo czytelną kolorystykę (połączenie jasnoniebieskiego i białego). Na kontretykiecie zamieszczono krótką „morską opowieść” przybliżającą charakter piwa:

Piwo charakteryzuje się mocnym, cytrusowym, aromatem pochodzącym z nowofalowych odmian chmielu. Słodki zapach łączy się z wyraźną goryczką i wytrawnością w smaku. piszą twórcy West Coast IPA Cieszyńskiego.

Nieco szerszy opis zamieszczony został na oficjalnej stronie Browaru Zamkowego Cieszyn:

Piwo górnej fermentacji. Cieszyńskie West Coast IPA to rezultat konkursu piw pracowniczych. Pierwszy raz w historii Browar Zamkowy Cieszyn dał możliwość uwarzenia piwa na podstawie oryginalnej receptury Zwycięzcy – Kamila Morawskiego.
West Coast IPA swój aromat zawdzięcza nowofalowym odmianom chmielu. Towarzyszy mu słodki zapach, który w smaku zawiera wyraźną goryczkę i wytrawny finisz. Bardzo pijalny gatunek.

Co dla mnie istotne, etykieta oraz kontra zawierają wszystkie interesujące mnie informacje – przede wszystkim pełny skład: woda, słody jęczmienne (pilzneński, wiedeński, Carapils®), słód pszeniczny (Carawheat®), chmiel (Galaxy, Mosaic, Chinook), ekstrakt z chmielu Magnum, drożdże US-05.

Jeśli chodzi o parametry to – jak na IPA – są one dość niskie. Ekstrakt to jedynie 13° Plato, z czego uzyskano 5,8% alkoholu. To stosunkowo niewiele jak na ten styl piwa.

West Coast IPA Cieszyńskie jest piwem pasteryzowanym.

Styl: west coast IPA
Ekstrakt:
 13° Plato
Alk. obj.:
 5,8%
IBU:
 b/d

Data przy­dat­no­ści: 14.12.2019 r.

Kolor: Jasnobursztynowe, opalizujące.
Piana: Obfita, gęsta, drobna. Bardzo trwała, Zostawia wzorcowy wręcz lejsing. Podoba mi się.
Zapach: Słodowy, lekko karmelowy, z akcentami cytrusowymi.
Smak: Oj, jak na west coast IPA to za dużo tu karmelu. Cytrusy, nieco białych owoców znajdziemy jedynie w tle, przykryte przez nuty karmelowe. Całość podszyta jest wyraźną ciasteczkową słodowość. Goryczka umiarkowana w kierunku niskiej.
Wysycenie: Umiarkowane.

West Coast IPA Cieszyńskie

Nie wiem, na ile jest to kwestia zbliżającego się końca terminu przydatności do spożycia, ale obecnie ciężko to piwo nazwać west coastem. Jest wyraźnie karmelowe, ciasteczkowe, słodowe – być może West Coast IPA Cieszyńskie „zabite” zostało przez przepasteryzowanie. Chmielu jest niestety niewiele, ale on akurat zapewne uciekł razem z upływem czasu. Tak, czy inaczej – zawiodłem się.

Cena: otrzymane w prezencie