Primus

Z Browarem Palatum miałem do tej pory kontakt dwukrotnie. Po raz pierwszy podczas festiwalu Szczecin Beer Fest w 2017 r., a później podczas mojej wycieczki do Gdańska, w ramach której odwiedziłem tamtejszy Pub Spółdzielczy. Browar wówczas nie butelkował, ani nie puszkował swoich piw, dlatego też tak trudno było mi na nie trafić. Sytuacja diametralnie zmieniła się przez pandemię – Browar Palatum został niejako zmuszony do puszkowania swoich piw. I tak, dzięki uprzejmości sklepu Kraftowe.com, trafił do mnie Primus, czyli west coast IPA.

Z powodu trwającej od ponad roku pandemii ucierpiała praktycznie cała branża piwowarska. Szczególnie dotkliwe doświadczenia spadły na niewielkie browaru, które stawiały przede wszystkim na sprzedaż piwa w lokalach. Musiały one znaleźć inny sposób na sprzedaż swoich produktów. Browar Palatum zdecydował się na rozlew w puszki, dzięki czemu jego piwa stały się bardziej dostępne. Takie, a nie inne opakowanie zostało wybrane z kilku względów – m.in. puszki są bezpieczniejsze w przypadku piw niepasteryzowanych.

Reklama

Primus to jedno z pierwszych piw Browaru Palatum – po raz pierwszy na rynku pojawiło się w połowie 2016 r. Jest to dość klasyczne west coast IPA, czyli jeden z dwóch podstawowych rodzajów „ipy”, od których zaczynaliśmy przygodę z nowofalowymi stylami 8-10 lat temu. West coast IPA powinno być jasne, dość wytrawne, z balansem przesuniętym w kierunku chmielu – w aromacie i w postaci wyrazistej goryczki.

Tym co rzuca się w pierwszej kolejności w oczy w przypadku piwa Primus, jest stosunkowo niski ekstrakt jak na IPA. Jedynie 14,5° Plato. Nie powala też deklarowany poziom goryczki, chociaż to akurat może być sprzężone z niskim Ballingiem. Po prostu wyższy poziom IBU mógłby być już nieprzyjemny przy braku kontry ze strony słodowej. Sama puszka ma prosty wygląd i może się podobać. Co dla mnie istotne, zawiera praktycznie wszystkie potrzebne mi informacje :). Ciekawostką jest umieszczenie na etykiecie koła sensorycznego, obrazującego charakterystykę piwa.

O Browarze:

Browar Palatum został założony w 2016 r. przez Łukasza Kojro. Jest to firma rodzinna, która mieści sięw domu założyciela w Marysinie Wawerskim pod Warszawą. Do tej pory w bazie portalu Untappd umieszczone zostały – bagatela – aż 163 piwa z Browaru Palatum. Liczba ta jest naprawdę imponująca :).

Piwo to dotarło do mnie za sprawą sklepu internetowego Kraftowe.com, ściśle związanego z Browarem Brodacz. Oprócz stale poszerzającego się asortymentu piw można tam zaopatrzyć się w różnego rodzaju „brodaczowe” gadżety.

Dzięki uprzejmości sklepu internetowego Kraftowe.com mam dla Was prezent – kliknij tutaj, aby go odebrać :).

Kod rabatowy na -10% na cały asortyment sklepu!

ChmielnikJakubowy

Kod rabatowy dotyczy pierwszego zamówienia w sklepie Kraftowe.com i nie łączy się z innymi promocjami z wyjątkiem darmowej dostawy przy zakupie 20 i 30 piw.

Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś/aś – zachęcam do polubienia mojego profilu na Facebooku:

  Polub Chmielnik Jakubowy na Facebooku

Skład piwa Primus:

woda, słód jęczmienny, słód pszeniczny, chmiel (Citra i Mosaic), drożdże (US-05)

Piwo niepasteryzowane, niefiltrowane

Parametry piwa Primus:

Styl: west coast IPA
Ekstrakt:
 14,5° Plato
Alk. obj.:
 6,2%
IBU:
 55
Hop rate: 15 gramów na litr

Data przydatności do spożycia: 31.06.2021

Wygląd: Złociste, wyraźnie i równomiernie opalizujące.
Piana: Całkiem obfita, drobna, gęsta, puszysta. Śnieżnobiała. Trwała, zostawia bardzo ładny lejsing.
Aromat: Przyjemnie chmielowy, cytrusowy (pomarańcza, słodki grejpfrut). Obecne są owoce tropikalne, z przyjemnym akcentem nafty i białych, słodkich owoców.
Smak: Dość słodkie jak na west coasta, ale odczucie to może być zasługą mocnego nachmielenia, które wniosło słodkie akcenty owocowe. W smaku mamy białe owoce, sporo cytrusów. Generalnie bardzo przyjemna chmielowość. Na finiszu naprawdę intensywna, ale przyjemna goryczka. Dość krótka.
Wysycenie: Umiarkowane, w kierunku wysokiego.

Primus

Primus to dobre piwo, chociaż – jak dla mnie – ciut za lekkie jak na IPA. Ot, zrobił się z tego taki session west coast ;). Poza tym ani do wyglądu, aromatu, ani do smaku nie można się przyczepić. Wad, takich jak choćby utlenienie, które zdarza się podczas rozlewu do puszek, nie odnotowałem. Ewentualnie nagazowanie mogłoby być ciut niższe. Smakowało mi :).

Cena: piwo otrzymane w ramach współpracy barterowej ze sklepem Kraftowe.com.

Reklama