Pool Party Fantasy

Ostatnimi czasy Browar Maltgarden mocno eksploatuje dwa tematy. Pierwszym z nich są “hejzi ipki”, które wyewoluowały z new englandów. Drugim rodzajem piw wypuszczanych w dużej ilości przez Maltgardena są pastry sour – styl przez jednych uwielbiany, a przez innych znienawidzony jako coś, co kompletnie nie przypomina piwa. Do tej pory piłem tylko jedno pastry sour i to zresztą również uwarzone przez Maltgardena – przypomnę, że mówię tu o Guess The Day. Piwo mi smakowało, ale być może było to po prostu efektem nowości. Czy kolejna tego rodzaju pozycia znowu trafi w me gusta? Przekonamy się dzięki Pool Party Fantasy z kooperacji trzech firm: Browaru Maltgarden, sklepu Bierland – Kraina 1000 Piw oraz agencji kreatywnej Ostecx Créative.

Przeciwnicy pastry sourów zarzucają mu, że jest zaprzeczeniem wszystkiego tego, na czym jeszcze kilka lat temu opierała się piwna rewolucja. Nie ma więc w niej goryczki, jest za to intensywna słodycz połączona z kwasowością. Dodawane dodatki (głównie owocowe) przykrywają inne typowo piwne nuty – nawet chmielowość. Tego rodzaju trunki pije się niczym soczek – na pewno nie kojarzą się z alkoholem. I okazało się, że właśnie taką kompozycje pokochali konsumenci, a browary wychodzą naprzeciw oczekiwaniom.

I właśnie na pastry sour zdecydowały się trzy firmy, które postanowiły stworzyć kooperacyjne piwo. Piwne współprace zazwyczaj zawiązują się między browarami. W tym przypadku było jednak inaczej, ponieważ we współpracę weszły: Browar Maltgarden, sklep specjalistyczny Bierland – Kraina 1000 Piw z Katowic oraz agencja kreatywna Ostecx Créative znana z tworzenia etykiet piwa dla wielu polskich browarów kraftowych.

Piwo zostało uwarzone w AleBrowarze w Lęborku i rozlane do puszek. I tu muszę przyznać rację Tomaszowi Kopyrze, który jakiś czas temu stwierdził, że Pool Party Fantasy ma średnio wyglądającą etykietę – oczywiście jak na projekt, w skład którego weszła agencja Ostecx Créative. Mimo, że jest kolorowa, stylizowana na malarską sztukę nowoczesną (ot, takie “bohomazy”), to jednak jest jakaś taka nijaka. Na plus zaliczam natomiast czytelność i kompleksowość podanych informacji – na szczęście Maltgarden zdecydował się na podanie pełnego składu i nie znalazły się w nim żadne aromaty. Dodano za to kilka różnych owoców tropikalnych – białą guawę (nigdy jej nie jadłem), marakuję, kokos (to w zasadzie nie owoc, a orzech) oraz limonkę. Propsuję to.

O browarze:
Maltgarden to browar kontraktowy współtworzony przez znanych wcześniej z Rockmilla Andrzeja Milera i Łukasza Rokickiego. Browar ten ruszył w ubiegłym roku i od razu “zamieszał” na rynku. Aktualnie chłopaki warzą w AleBrowarze, rozlewając swoje piwa do puszek (co bardzo propsuję!). Wg danych z portalu Polski Kraft w portfolio Maltgardena jest obecnie 71 piw.

Skład piwa Pool Party Fantasy:

woda, słód jęczmienny, słód owsiany, płatki owsiane, płatki pszenne, biała guawa, marakuja, kokos, limonka, chmiel, drożdże.

Piwo niepasteryzowane i niefiltrowane

Parametry piwa Pool Party Fantasy:

Styl: pastry sour
Ekstrakt:
 20° Plato
Alk. obj.:
 5,5%
IBU:
 b/d

Data przydatności: 16.02.2021

Kolor: Pomarańczowe niczym Fanta. Wyraźnie zamglone, przypomina sok owocowy.
Piana: Niezła – może niezbyt wysoka, ale ładna – biała, drobna. Opada do obrączki.
Zapach: Owocowy, soczysty. Czuję głównie świeżą marakuję (ale taką naprawdę świeżo rozkrojoną), nieco kokosa (zielonego).
Smak: Intensywnie owocowe. Pool Party Fantasy to wręcz esencja tropikalna. Na pierwszy plan wybija mi się pyszna marakuja (uwielbiam ten owoc w formie świeżej). Intensywny jest również kokos, który mnie osobiście kojarzy się z taką słodszą, bardziej “dojrzałą” wodą kokosową. Trunek ten jest zdecydowanie bardziej po słodszej stronie mocy niż po kwaśnej. Kwasowość jest obecna, ale nie odczuwa się jej jako przesadnie intensywnej – ot, jest to taki owocowy poziom. Za to słodycz trochę oblepia kubki smakowe i podniebienie. Goryczki brak.
Wysycenie: Dość wysokie.

Pool Party Fantasy
Pool Party Fantasy

Pool Party Fantasy to smaczne piwo, choć dla mnie było ono już za słodkie. Być może to kwestia wyraźnie wyczuwalnego słodkiego kokosa, który potrafi być po prostu mdły. Zabrakło mi jakiejś takiej rześkości, efektu orzeźwienia – i to pomimo tego, że marakuja również nie budzi wątpliwości co do swojej obecności w piwie. Dzieje się tu naprawdę sporo, ale jednak Guess the Day, które było wyraźnie kwaśne, dużo lepiej mi podeszło w smaku. Pool Party Fantasy jest zdecydowanie po słodszej stronie mocy, przez co średnio nadaje się do szybkiego ugaszenia pragnienia w cieplejsze dni. Za to wygląd oraz aromat są lepsze w dzisiejszym piwie, co zaważyło na nieznacznie lepszej ocenie. Jeśli lubisz słodkie soki z owoców tropikalnych oraz kokosa, to ta pozycja może być dla Ciebie.

Cena: piwo otrzymane w ramach współpracy ze sklepem specjalistycznym Chmiel – Świat Piwa ze Szczecina