Kawomlek

Poprzednie moje spotkanie z Browaru BIAŁY – przy okazji recenzji Kawowej Pokusy – było nie do końca udane. W tamtym przypadku wiele wskazywało na infekcję, dlatego też postanowiłem nie zwlekać z ostatnim piwem, które otrzymałem od piwowara browaru – Sławomira Ignatiuka. A zatem zajmę się dziś coffee milk stoutem o nazwie Kawomlek.

Jest to trzeci stout z tego podlaskiego browaru, które trafił na mojego bloga. Jakkolwiek dry stout Biały Irlandzki Stout był niezły, to do wspomnianej już wyżej Kawowej Pokusy miałem sporo zastrzeżeń. Początkowo byłem przekonany, że oba milk stouty to bliźniacze piwa różniące się dodatkiem kawy. Tak jednak nie jest, o czym świadczą różnice w parametrach. Kawomlek jest piwem mocniejszym o 2° Plato, co przełożyło się na niecały punkt procentowy różnicy w zawartości alkoholu. Są to więc dwie różne receptury.

Kawa, która trafiła do recenzowanego dziś piwa, to w 100% arabika. Została ona przygotowana przez białostocką kawiarnię Baristacja. Kawomlek został oczywiście dosłodzony niefermentowalnym przez drożdże cukrem, jakim jest laktoza. Nie zabrakło też typowego dla stoutów składnika – palonego jęczmienia, który odpowiada za czarną barwę oraz za paloność w smaku i zapachu. Do nachmielenia użyto lubianych przez Browar BIAŁY polskich odmian chmielu – Marynki oraz Lubelskiego.

Browar BIAŁY ruszył w lutym 2018 r., choć pierwsze piwa do sklepów trafiły dopiero w maju. Działający we wsi Łyski koło Białegostoku (gmina Choroszcz) browar dysponuje warzelnią o wybiciu 5 hl. Do jego wyposażenia należą: kadź zacierno-filtracyjną, kadź warzelna z whirpoolem oraz zbiornik wody gorącej, a także sześć zbiorników cylindryczno-stożkowych o łącznej pojemności 60 hl. 

Styl: coffee milk stout
Ekstrakt:
 14° Plato 
Alk. obj.:
 5,4%
IBU:
 b/d

Data przy­dat­no­ści: 17.04.2019

Kolor: Czarne, nieprzejrzyste.
Piana: Niezbyt obfita i błyskawicznie opadająca. Od razu po nalaniu głośno syczy, niczym na coli.
Zapach: Przyjemnie kawowy, jest też sporo czekolady.
Smak: Mam wrażenie, że to piwo jest tłuste, co mogłoby być odpowiedzią na pytanie, dlaczego jest tu taka fatalna piana. W smaku mamy duuuużo kawy. Laktozy jest niewiele, dodaje ona nieco czekoladowej słodyczy. Goryczka niska. Palona.
Wysycenie: Niskie.

Kawomlek
Kawomlek

Kawomlek potwierdza, że kawa jako surowiec piwowarski nie jest prosty w użyciu, głównie ze względu na wysoką zawartość tłuszczu, który ma destrukcyjny wpływ na tworzenie się piany. Pijąc to piwo nie mogłem pozbyć się wrażenia, że jest ono tłuste. Podobne odczucia miałem w przypadku chocolate peanut milk stout Muffin z Browaru Piwojad. Ogólnie piwo złe nie jest, chociaż podświadomie spodziewałem się wyższej mlecznej słodyczy.

Cena: otrzymane w ramach współpracy z Browarem BIAŁY

PRZEGLĄD RECENZJI
Ocena:
72 %
Poprzedni artykuł#561: Gessner – Dunkler Bock
Następny artykułNowy Miłosław na drożdżach winiarskich
Nazywam się Jakub Siusta. Jestem rodowitym poli­cza­ni­nem, pocho­dzę więc z obsza­ru, które wciąż pozo­sta­je piwną pusty­nią na mapie Polski – zarów­no pod wzglę­dem dzia­ła­ją­cy­ch bro­wa­rów i ini­cja­tyw kon­trak­to­wy­ch, jak rów­nież pod wzglę­dem cie­ka­wy­ch loka­li i wyda­rzeń oko­ło­piw­ny­ch. Dlatego na moim blogu mam zamiar posta­wić na pro­mo­cję tego wszyst­kie­go, co dzie­je się w samym Szczecinie, ale także na zachod­nio­po­mor­skiej sce­nie piw­nej.