Sour Ale Czarna Porzeczka

Dziś premiera Wiedźmina – nie zdziwcie się więc, że w najbliższych dniach będzie mniej wpisów na profilu :P. Korzystając jednak z chwili czasu sięgnąłem po kolejne piwo, które cierpliwie czekało na swoją kolej. Będzie to przedostatnia pozycja spośród tych, które otrzymałem w ramach tzw. darów losu od Browaru Bury i ciąg dalszy krótkiego odpoczynku od amerykańskiego chmielu. Dziś przedstawię Wam Sour Ale Czarna Porzeczka :).

Czarna porzeczka to bardzo wdzięczny owocowy dodatek do piwa. Jej smak jest intensywny i bardzo charakterystyczny – ciężko go pomylić z czymkolwiek innym. Czarna porzeczka dobrze komponuje się z różnymi stylami – z piwami kwaśnymi (sour ale), ale również z piwami ciemnymi różnej maści. Chociaż szczerze mówiąc ja akurat nie mam dobrych wspomnień z porzeczkowymi piwami, ponieważ swego czasu eksplodował mi Sourtime z Maryensztadtu, co było moim pierwszym granatem.

Do tej pory zrecenzowałem cztery piwa z Browaru Bury: Vermont IPA, Wheat IPA, Pszeniczne oraz Pilzner. Wszystkie z nich prezentowały naprawdę dobry – i co ważny bardzo równy – poziom. Jako, że nie miałem wcześniej do czynienia z tym browarem, to było to dla mnie miłym zaskoczeniem – a bardzo lubię być zaskakiwanym :).

Browar Bury to stacjonarny browar rzemieślniczy, warzący w Jaworznie. Wystartował on w okolicy tegorocznej majówki. Mieści się on nowoczesnym, efektownie wyglądającym budynku. Jego nazwa pochodzi od nazwiska założyciela, którym jest Robert Bury. Piwowarem jest natomiast Mateusz Matyaszek. Dysponuje on warzelnią o wybiciu 20 hektolitrów i aż 17 tankami – 15 z nich ma pojemność 40 hl, dwa pozostałe – 20 hl. W nadesłanych mi materiałach promocyjnych browar chwali się nowoczesną linią do rozlewu piwa do butelek wyposażoną m.in. w pasteryzator przepływowy.

Sour Ale Czarna Porzeczka to lekkie piwo – ma jedynie 10° Plato i 3,5%. Nie jest to więc „winter warmer” ;). No, ale nie o to przecież w kwasach chodzi – są to piwa świetnie sprawdzające się latem jako sposób na orzeźwienie. Mam nadzieję, że będzie to trunek kwaśny, co niestety obecnie w sour ale’ach nie jest czymś oczywistym. Tu jednak w składzie mamy wymienione bakterie – zatem piwo zostało zakwaszone Lactobacillusami tak jak Pan Bóg przykazał. Sprawdźmy więc, jak z tym tematem poradził sobie Browar Bury :).

Skład: woda, słody jęczmienne, płatki owsiane, słód pszeniczny, sok z czarnej porzeczki, chmiele, drożdże, bakterie

Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś/aś – zachęcam do polubienia mojego profilu na Facebooku:

  Polub Chmielnik Jakubowy na Facebooku

Styl: fruit sour ale
Ekstrakt:
 10° Plato
Alk. obj.:
 3,5%
IBU:
 1/5 w skali własnej browaru

Data przy­dat­no­ści: 28.05.2020 r.

Kolor: Czerwone, rubinowe, opalizujące.
Piana: Niezbyt obfita, ale drobna. Umiarkowanie trwała – opada do obrączki i do nieregularnej warstwy.
Zapach: Owocowy, intensywnie porzeczkowy – przyjemny.
Smak: Ooo, jest kwaśno, więc nie ma lipy – porzeczka dominuje, ale na szczęście nie jest taka w stylu kompotu, ale raczej soku ze świeżych owoców. Sour Ale nie sprawia jednak wrażenia pustego, choć słodowości w nim praktycznie nie ma wcale. Finisz cierpki, kwasowy. Goryczki brak.
Wysycenie: Dość wysokie.

Sour Ale Czarna Porzeczka

Sour Ale to rasowy owocowy kwasior. Jest bardzo dobrze – jest kwaśno, ale też wyraźnie czuć w smaku i zapachu użyte owoce. Na szczęście udało się uniknąć nut „kompotowych”, o której nietrudno w przypadku czarnej porzeczki. Przyczepić się można jedynie do wyglądu piany. Smakowało mi :).

Cena: piwo otrzymane w ramach współpracy barterowej