Pszeniczne

Walka z przeziębieniem, które – jak wiadomo – u faceta jest równoznaczne z bojem na śmierć i życie, nie sprzyja ani degustacji piw, ani pisaniu recenzji. No, ale się przemogłem – głównie dlatego, że na swoją kolej czeka tekst na temat piwa Pszeniczne z Browaru Bury. Styl ten ma to do siebie, że z czasem dużo traci – a i tak trochę już wody w Odrze upłynęło, odkąd otrzymałem „dary losu” od ww. wyżej browaru.

Pszeniczne to trzecie piwo z Browaru Bury, którym się tu zajmuję. Wcześniej przeczytać mogliście o dwóch typowo nowofalowych, rewolucyjnych pozycjach: Vermont IPA oraz Wheat IPA. „Bohater” dzisiejszej recenzji to – dla odmiany – styl do bólu klasyczny, tj. hefeweizen. Piwa pszeniczne typu bawarskiego jeszcze kilka lat temu były domeną browarów restauracyjnych i regionalnych (średnich) – do dziś pamiętam, jaką furorę te 8-9 lat temu robił Ciechan Pszeniczne. Aktualnie jednak weizeny – obok pilsów – stały się w wielu przypadkach „must have” browarów kraftowych.

Smak weizenów jest doskonale znany nie tylko typowym beer geekom, ale również osobom, które z piwem nie są aż tak mocno związane – są bardziej „normalnymi” konsumentami ;). Hefeweizeny są znane ze swojego bananowego aromatu i smaku, okraszonego goździkowymi fenolami. Nuty te są jednak zasługą użycia nie słodu pszenicznego, czy ogólnie pszenicy, ale odpowiedni szczep drożdży. Co ciekawe, choć piwo pszeniczne wydaje się być trunkiem słodkim, choć w rzeczywistości jest kwaśny. Po prostu bananowy aromat oszukuje nasz mózg, sugerując, że ma on do czynienia z czymś słodkim :).

Browar Bury to stacjonarny browar rzemieślniczy, warzący w Jaworznie. Wystartował on w okolicy tegorocznej majówki. Mieści się on nowoczesnym, efektownie wyglądającym budynku. Jego nazwa pochodzi od nazwiska założyciela, którym jest Robert Bury. Piwowarem jest natomiast Mateusz Matyaszek. Dysponuje on warzelnią o wybiciu 20 hektolitrów i aż 17 tankami – 15 z nich ma pojemność 40 hl, dwa pozostałe – 20 hl. W nadesłanych mi materiałach promocyjnych browar chwali się nowoczesną linią do rozlewu piwa do butelek wyposażoną m.in. w pasteryzator przepływowy.

Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś/aś – zachęcam do polubienia mojego profilu na Facebooku:

  Polub Chmielnik Jakubowy na Facebooku

Styl: hefeweizen
Ekstrakt:
 12° Plato  
Alk. obj.:
 5%
IBU:
 1/5 w skali własnej browaru

Data przy­dat­no­ści: 14.05.2020 r.

Kolor: Pomarańczowe, mętne.
Piana: Niska, dość szybko praktycznie całkowicie zanika.
Zapach: Zbożowy, owocowy, bananowy.
Smak: Już w pierwszym łyku czuć treściwość tego piwa. Ewidentnie jest to zasługa płynnych drożdży od Fermentum Mobile. Piwo jest przyjemnie zbożowe, bananowe. Goździk jest gdzieś daleko w tle. Goryczki praktycznie nie ma wcale.
Wysycenie: Dość wysokie.

Pszeniczne

Fajne piwo. Pszeniczne to trunek do bólu klasyczne, ale taki właśnie ma być. Przyczepić się mogę w zasadzie tylko do słabej jak na weizena piany. W smaku dominują banany, a uwagę zwraca bardzo przyjemna gęstość, treściwość tego piwa. Lubię weizeny na płynnych drożdżach :).

Cena: piwo otrzymane w ramach współpracy z Browarem Bury

PRZEGLĄD RECENZJI
Ocena
82 %
Poprzedni artykułWieści Tygodnia #180
Następny artykułAstus Malum – nowość od Browaru Kormoran
Nazywam się Jakub Siusta. Jestem rodowitym poli­cza­ni­nem, pocho­dzę więc z obsza­ru, które wciąż pozo­sta­je piwną pusty­nią na mapie Polski – zarów­no pod wzglę­dem dzia­ła­ją­cy­ch bro­wa­rów i ini­cja­tyw kon­trak­to­wy­ch, jak rów­nież pod wzglę­dem cie­ka­wy­ch loka­li i wyda­rzeń oko­ło­piw­ny­ch. Dlatego na moim blogu mam zamiar posta­wić na pro­mo­cję tego wszyst­kie­go, co dzie­je się w samym Szczecinie, ale także na zachod­nio­po­mor­skiej sce­nie piw­nej.