Belgian Pale Ale

Belgian pale ale to jeden z najnudniejszych belgijskich stylów piwa. Taką jego ikoną jest PALM, który w Polsce bywa dostępny w zestawach z bardzo fajnym szkłem, w kształcie określanym jako tulip. Niestety jakiś czas mi się ono stłukło, nad czym mocno boleję. O samym tym piwie nie potrafię zbyt wiele powiedzieć – jakoś słabo mi zapadło w pamięć :P. No, ale to tak to już z “BPA” bywa. Dziś na przykładzie Belgian Pale Ale‘a ze szczecińskiego Browaru Stara Komenda sprawdzę, czy na podobną przypadłość cierpią piwa w tym stylu warzone przez browary restauracyjne.

W teorii belgian pale ale to styl odpowiedni dla browarów restauracyjnych, które często są odwiedzane przez osoby nieobeznane z bardziej wymagającymi rodzajami piwa. Szukają oni często czegoś, co różni się od piw koncernowych, ale jednocześnie nie kłóci się z ich wyobrażeniem smaku “złocistego” trunku. Dlatego browary restauracyjne – również te, które mocno eksperymentują i nie posiadają w swoim portfolio wyłącznie tzw. “żelaznej trójcy” – starają się mieć w swojej stałej ofercie coś takiego łatwego i przyjemnego. I belgian pale ale dobrze się do tego nadaje.

W teorii BPA to piwo, w którego charakter zawdzięczamy połączeniu odpowiedniej kompozycji słodów z belgijskimi drożdży. W efekcie otrzymujemy w smaku sporo nut ciasteczkowych, opiekanych i tostowych, które są uzupełniane przez wyraźne owocowe estry wnoszone przez odpowiedni szczep drożdży. Mogą pojawić się też w niewielkich ilościach przyprawowe (pieprzowe). Chmiel odgrywa marginalną rolę – goryczka może być niska do średniej i jest wyczuwalna głównie w przypadku wytrawniejszych przedstawicieli stylu.

Tak o swoim piwie pisze szczeciński Browar Stara Komenda:

Jasne piwo w belgijskim stylu, z aromatem pomarańczy i gruszek. W smaku podobnie jak w aromacie przeważa owocowość oraz posmaki przyprawowe, kwiatowe i ziołoweczytamy na Facebooku.

Piwo jest niepasteryzowane, niefiltrowane.

Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś/aś – zachęcam do polubienia mojego profilu na Facebooku:

  Polub Chmielnik Jakubowy na Facebooku

Skład piwa Belgian Pale Ale:

woda, słód, chmiel, drożdże.

Parametry piwa Belgian Pale Ale:

Styl: belgian pale ale
Ekstrakt:
 14° Plato
Alk. obj.:
 6%
IBU:
 b/d

Data przydatności: 30.05.2020

Kolor: Głęboko złote, wpadające lekko w pomarańcz. Delikatnie opalizujące.
Piana: Niska, ale drobna. Szybko znika – pozostawia jedynie równomierną obwódkę i śladowy lejsing.
Zapach: Owocowy, sporo kandyzowanych owoców (takimi jakby wyciągniętymi z ciasta typu keks), kojarzy mi się też z jakimś morelowym lub brzoskwiniowym dżemem.
Smak: Chlebowy, zbożowy (trochę mokrego zboża) i mocno owocowy. Jest tu miks takich owoców jak brzoskwinia, pomarańcza, gruszka. Pojawiają się też akcenty kwiatowe. Belgian Pale Ale to piwo bardzo łagodne, delikatne – z lekko przyprawowym finiszem. Goryczki brak.
Wysycenie: Niskie.

Belgian Pale Ale
Belgian Pale Ale

No i wszystko jasne. Faktycznie, Belgian Pale Ale jest piwem niezobowiązującym, takim obiadowym. A nie ukrywajmy, że jest to jednak istotne w lokalu, jakim jest browar restauracyjny. Starokomendowe BPA to trunek wyraźnie owocowy, delikatny, przyjemny w odbiorze. Nie ma w nim zbyt wielu fenoli, które mogłyby odrzucić co wrażliwsze osoby. Nie ukrywam, że jest to piwo nudne, mało spektakularne – no, ale takie właśnie powinno być belgian pale ale. Kolejne posiadane przeze mnie piwa (Jasne, Quadrupel Barrel Aged Red Wine oraz Wee Heavy – Barrel Aged White Wine) Starej Komendy powinny być już bardziej interesujące :).

Cena: 7 zł za 0,33 litra w browarze

PRZEGLĄD RECENZJI
Wygląd:
68 %
Aromat:
84 %
Smak:
74 %
Poprzedni artykułDebiutuje pierwsze piwo Kuźni Piwowarów 2020
Następny artykułPINTA zapowiada 3 beczkowe nowości
Nazywam się Jakub Siusta. Jestem rodowitym poli­cza­ni­nem, pocho­dzę więc z obsza­ru, które wciąż pozo­sta­je piwną pusty­nią na mapie Polski – zarów­no pod wzglę­dem dzia­ła­ją­cy­ch bro­wa­rów i ini­cja­tyw kon­trak­to­wy­ch, jak rów­nież pod wzglę­dem cie­ka­wy­ch loka­li i wyda­rzeń oko­ło­piw­ny­ch. Dlatego na moim blogu mam zamiar posta­wić na pro­mo­cję tego wszyst­kie­go, co dzie­je się w samym Szczecinie, ale także na zachod­nio­po­mor­skiej sce­nie piw­nej.