DictatorWciąż doskonale pamiętam, jaką furorę parę lat temu zaczęły robić piwa leżakowane z płatkami dębowymi. Była to dająca całkiem fajne efekty namiastka leżakowania piw w drewnianych beczkach, o które w Polsce wtedy było niesamowicie trudno. Obecnie wiele polskich browarów całkowicie zrezygnowało z tej drogi na skróty i zaopatrują się w beczki po najróżniejszych alkoholach. A płatki dębowe w składzie piwa to już rzadkość. Taka Słowacja jednak dopiero zaczyna swoją przygodę z piwną rewolucją i właśnie przechodzi to, co my 3-4 lata temu, bazując jednak na doświadczeniach polskich browarów. I tak powstał Dictator z Browaru BERHET, czyli imperialny porter angielski leżakowany z laskami wanilii oraz płatkami dębowymi Bourbon. 

Gdy otrzymałem przesyłkę z tym piwem, byłem przekonany, że mam do czynienia z imperialnym porterem bałtyckim. Wątpliwości jednak zrodziły się u mnie wtedy, gdy zobaczyłem, że to piwo ma jedynie 20° Plato. Pomyślałem sobie: “kurde, jaki to imperial baltic porter, skoro ma ekstrakt na poziomie porteru bałtyckiego wagi lekkiej?!”. Wszystko wyjaśnił skład podany na etykiecie, w którym jak byk wymieniono drożdże S-04, czyli typowy szczep do ejli. Dictator jest więc imperialnym brown (lub american) porterem, a nie porterem bałtyckim. Wszystko jasne! 😉

Do nachmielenia użyto dwóch odmian chmielu: amerykańskiego Columbusa oraz brytyjskiego East Kent Goldings, znanego również jako EKG.

Jak udało mi się dowiedzieć, piwo zostało uwarzone w polskim Browarze Jana w Zawierciu. Poza tym BERHET warzy również w w Preszowie (Prešovský Pivovar) i w Rożniawie (Rožňava). Jego założycielami są Jozef Havír oraz Miloš Harčarík. Jak na razie w swoim portfolio mają pięć piw (wszystkie są zrecenzowane u mnie na blogu), a już wkrótce pojawi się kolejne: weizen z marakują ;).

Piwo otrzymałem w prezencie od użytkownika Wykopu o nicku bijotai, za co serdecznie mu dziękuję.

Styl: imperialny porter
Ekstrakt:
 20° Plato
Alk. obj.:
 7,9%
IBU:
 45

Data przy­dat­no­ści: 07.11.2018

Kolor: W kieliszku czarne. Jednak przy nalewaniu strumień piwa był ciemnobrązowy i klarowny.
Piana: Brązowa i niska, nawet przy agresywnym nalewaniu. Szybko opada do cieniutkiej obrączki.
Zapach: Kawa, czekolada, z waniliowym muśnięciem.
Smak: Oj, sporo się sypnęło BERHETowi tych płatków dębowych, bo dominantą są dla mnie nuty drewniane, idące w stronę parkietu. Poza tym w smaku dzieje się niestety niewiele. Jest trochę mocnej czekolady do picia rozcieńczonej z wodą oraz kawy. Wanilii niestety nie czuję. Poza tym finisz topornie goryczkowy, goryczka długa i trochę zalegająca. Piwo mało treściwe, dość wodniste jak na “imperialność”. Być może bardziej pasowałoby określenie double brown porter.
Wysycenie: Umiarkowane, w kierunku wysokiego.

Dictator

Niestety, spodziewałem się znacznie większego bogactwa doznań. Płatki dębowe zdominowały smak, wnosząc nie do końca przyjemne drewniane, parkietowe nuty. Ciemne, odsłodowe akcenty niestety musiały w takiej sytuacji zejść na drugim planie. Do poprawy jest też goryczka, która była dla mnie dość nieprzyjemna i toporna. W mojej opinii jest to chyba najmniej udane piwo BERHETa. Być może warto byłoby podnieść ekstrakt do tych 22° Plato, dodać więcej paloności i zrobić z niego po prostu risa.

Cena: otrzymane w prezencie