crack2Dziś mija równo miesiąc od uruchomienia mojego bloga, z tej okazji – pomimo nie do końca wyleczonej infekcji układu oddechowego – postanowiłem zrecenzować piwo Crack z Browaru Pracownia Piwa. Jest to piwo w stylu american stout. Styl ten dla wielu jest de facto tożsamym z black IPA, jednak wg mnie pomiędzy tymi stylami istnieją pewne różnice, pozwalające na dość jednoznaczne skategoryzowanie danego piwa. W stoucie amerykańskim pierwsze skrzypce gra paloność, w black IPA zaś – akcenty chmielowe. Wg strony internetowej browaru Crack z Pracownia Piwa to piwo nachmielone “klasycznymi” amerykańskimi: Amarillo, Columbus, Simcoe. Piwo jest niepasteryzowane i niefiltrowane.

Styl: american stout
Ekstrakt: 12%
Alk. obj.: 4,5%
IBU: 45
Data przydatności: 25.01.2016 r.
Kolor: Czarne, nieprzejrzyste.
Piana: Dość niska, średniopęcherzykowa. Szybko się dziurawi i opada do dość cienkiej warstwy. Piana koloru kawy z mlekiem.
Zapach: Palony z dość schowaną nutką amerykańskich chmieli.
Smak: Piwo mocno palone, paloność podchodzi wręcz pod popiół. Spod mocnej kawowej paloności trochę nieśmiało wychodzą nuty amerykańskich chmieli (żywica z owocami tropikalnymi). Goryczka przede wszystkim palona – silna, długa, trochę zalegająca. W piwie jest wyczuwalna trochę podwyższona kwaśność wynikająca z użycia słodów palonych.
Wysycenie: Nagazowanie ciut poniżej średniej, optymalne dla stout (nawet mogłoby być niższe).
Tak jak przystało na rasowego stouta amerykańskiego – w tym piwie dominuje kawowa paloność, która jak dla mnie jest nawet ciut zbyt wysoka. Goryczka, pomimo średniego poziomu IBU (alfakwasów pochodzących z chmieli), jest na wysokim poziomie, do tego jest długa i trochę zalegająca, co jak dla mnie jest głównym minusem tego piwa. Piwo nie grzeszy również treściwością – jest za to lekkie i całkiem pijalne.
Cena: 6,61 zł za 0,5 l w internetowym sklepie specjalistycznym.
PS.
Jest to 15. recenzja na moim blogu :).