Olá Amora Preta

Tegoroczna PINTA Miesiąca skupia się wokół chmielu. W ramach tej serii pojawiają się piwa, które mają wyeksponować charakter mało znanych, czy rzadko używanych w Polsce odmian chmielu. I tak w styczniu rozpoczęło się od nowozelandzkiego blendu The Bruce (w skład którego wchodzą: Nelson Sauvin, Motueka, Pacifica i Southern Cross), który trafił do DDH IPA. W lutym natomiast wybór ekipy Browaru PINTA padł na nową polską odmianę Amora Preta i tak powstało piwo w stylu farmhouse IPA pn. PINTA Miesiąca (luty 2021): Olá Amora Preta.

Szczerze mówiąc, to sięgając po to piwo na półce sklepowej, bez dokładniejszego wczytania się w etykietę, byłem przekonany, że farmhouse IPA to piwo, które było fermentowane przy udziale dzikich drożdży (w sumie nie wiem, skąd wzięło się u mnie takie przeświadczenie). Okazuje się jednak, że tak to nie działa. Patrząc na użyte w tym piwie drożdże można wyciągnąć wniosek, że będzie to coś w rodzaju brut IPA, ale bez użycia enzymów, czy cukru. Drożdże Omega OYL-501 Gulo mają to do siebie, że głęboko odfermentowują piwo, nie produkując przy tym zbędnych fenoli. I faktycznie, w przypadku piwa Olá Amora Preta udało się uzyskać 6,5% alkoholi z ekstraktu na poziomie 14° Plato. Dodatkowo zastosowane drożdże miały wnieść sporo owocowych estrów w postaci cytrusów oraz brzoskwini.

Reklama

Amora Preta to nowofalowy chmiel wyhodowany przez polską firmę PolishHops. Początkowo był on produkowany wyłącznie na eksport do Brazylii. Od ubiegłego roku jest już jednak dostępny również w Polsce, również dla piwowarów domowych. Charakteryzuje się wysoką zawartością alfakwasów i przyjemny owocowy aromat. To moje pierwsze spotkanie z tym chmielem, więc jestem ciekaw, jak się sprawdzi w IPA. Mam tylko wątpliwości, czy intensywne drożdżowe estry nie zaburzą odbioru walorów samego chmielu. Wolałbym chyba jednak, żeby PINTA zdecydowała się na bardziej neutralne mikroby, jak choćby doskonale nam znane US-05.

Etykieta piwa Olá Amora Preta podoba mi się – jest stosunkowo prosta, kolorowa i jednocześnie czytelna. Co prawda nie zamieszczono na niej pełnego składu, ale zdecydowane się na inne rozwiązanie – umieszczono kod QR, prowadzący do opisu piwa na stronie PINTY. Znajdziemy tam m.in. szczegółową listę składników. Całkiem spoko to rozwiązanie :).

Seria PINTA Miesiąca powstała z myślą o pubach i lokalach, które dołączyły do tej akcji. To właśnie tam miały być serwowane te piwa, wyłącznie w wersjach beczkowych. Pandemia oraz przedłużający się lockdown gastronomii sprawiły, że konieczna była zmiana tej strategii i aktualnie PINTY Miesiąca pojawiają się w puszkach w sklepach. Swoją puszkę nabyłem w sklepie specjalistycznym Chmiel – Świat Piwa w Szczecinie.

Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś/aś – zachęcam do polubienia mojego profilu na Facebooku:

  Polub Chmielnik Jakubowy na Facebooku

Skład piwa PINTA Miesiąca (luty 2021): Olá Amora Preta:

woda; słód jęczmienny pilzneński, słód pszeniczny; płatki owsiane; chmiel do kotła warzelnego: Amora Preta; na whirlpool: Amora Preta; na zimno: Amora Preta; drożdże: Omega OYL-501 Gulo.

Piwo pasteryzowane, niefiltrowane

Parametry piwa PINTA Miesiąca (luty 2021): Olá Amora Preta:

Styl: farmhouse IPA
Ekstrakt:
 14° Plato
Alk. obj.:
 6,5%
IBU:
 b/d
Hop rate: 21 g/L

Data przydatności do spożycia: 26.10.2021

Wygląd: Żółte, mocno zmętnione
Piana: Sycząca, dość obfita, ale szybko opada do cieniutkiej obrączki.
Aromat: Bardzo przyjemny, dużo brzoskwini, nutka cytrusów, gdzieś w tle jakby akcent czerwonych owoców.
Smak: Sporo się tu dzieje :). Olá Amora Preta to piwo wytrawne, ale nie wodniste – słodyczy słodowej nie ma tu praktycznie wcale. Pochodząca od drożdży intensywna brzoskwinia skutecznie równoważy wytrawność podstawy. Ponadto są obecne chmielowe, rześkie cytrusy, ale też coś co kojarzy mi się nieco z czerwonymi owocami. Piwo jest gładkie, treściwe. Na finiszu mocno wyczuwalna goryczka, która chwilę pozostaje w gardle.
Wysycenie: Dość wysokie.

Olá Amora Preta

Faktycznie, piwo PINTA Miesiąca (luty 2021): Olá Amora Preta jest trunkiem wytrawnym, ale na szczęście nie pustym. Piwo jest kompleksowe, intensywnie owocowy (ciężko wyodrębnić jakieś konkretne owoce). O dziwo, wbrew aktualnym trendom, na finiszu znalazło się miejsce dla całkiem pokaźnej goryczki, która nawet delikatnie zalega w gardle. Krótko mówiąc – spodziewałem się czegoś innego, ale i tak jestem zadowolony :). Nie jest to piwo, które wywarło na mnie jakieś mega wrażenie, ale zdecydowanie mi smakowało.

Cena: piwo otrzymane w ramach współpracy ze sklepem specjalistycznym Chmiel – Świat Piwa w Szczecinie

Reklama