#185: Bytów/Faktoria – Chinatown

1
60

ChinatownKojarzycie taki owoc jak cytryniec chiński? Zapewne nie, ale nie martwcie się, bo ja też do niedawna go nie znałem :). Zmieniło się to za sprawą Browaru Faktoria, który zastosował go jako dodatek w swoim najnowszym piwie – american pale ale o nazwie Chinatown. Dzięki uprzejmości ekipy Faktorii mam okazje je spróbować i swoje wrażenia opisać tu na blogu. Cytryniec, wbrew swojej nazwie, z cytryną wiele wspólnego nie ma. Jak podpowiada mi wujek Google, są to wywodzące się z Dalekiego Wschodu niewielkie, czerwone jagody o bardzo ciekawym działaniu. Jakim? Tego dowiecie się w rozwinięciu tego tekstu :).

Nasz chiński bohater, wcale taki chiński do końca nie jest, ponieważ, dzięki swojej odporności na mróz, rośnie on też na syberyjskich obszarach Rosji. No, ale miałem pisać o jego działaniu. A jest tego całe spektrum. Po pierwsze pozytywnie wpływa na pracę wątroby, co może zainteresować tych, którzy często sięgają po napoje alkoholowe. Po drugie – pomaga ponoć w stanie zmęczenia, czy też przemęczenia. Po trzecie – owoc ten uważany jest za… afrodyzjak ;). Poza tym niektóre źródła wspominają jeszcze, że cytryniec obniża tzw. zły cholesterol we krwi, działa przeciwkrwotocznie, przeciwalergicznie oraz antynowotworowo. Nie wiem tylko, na ile są to wnioski z badań naukowych, a na ile pozostałości jakichś mitów pochodzenia ludowego.

A jak smakuje cytryniec chiński? Szczerze mówiąc – nie mam zielonego, nomen omen, pojęcia. Nigdy z tym owocem nie miałem do czynienia, a internety są w tym temacie oszczędne. Ponoć jest on wykorzystywany do produkcji perfum, do których wnosi nuty cytrusowe, więc może i w smaku będzie podobnie. Może tym samym świetnie skomponować się razem z amerykańskimi odmianami chmielu, z których trzy trafiły do Chinatown: Chinook, Equinox i Mosaic. Te dwie ostatnie są ciekawe i bardzo przeze mnie lubiane.

Samo american pale ale jest chyba najczęściej opisywanym stylem, choć już dość dawno do niego nie wracałem. Przypomnę więc, że jest to lżejszy, mniej alkoholowy, mniej chmielowy i goryczkowy kuzyn India Pale Ale. Ekstrakt tych piw z reguły oscyluje w okolicach 12° Plato – a tak właśnie jest w przypadku Chinatown.

Zanim przejdę do wrażeń z samej degustacji, muszę pochwalić Browar Faktoria. Rzadko kiedy nawiązuje do etykiety, ale w tym wypadku muszę. Choć została utrzymana w tym samym klimacie co w przypadku pozostałych piw, to jednak jej projektantowi udało się uniknąć wpadki znanej z innych piw. Mianowicie tło etykiety stylizowane jest na wycinek z gazety z tekstem nawiązującym do nazwy piwa. Na wielu poprzednich piwach zamieszczany był jeszcze dodatkowo stempel z nazwą stylu, który skutecznie niejako zasłaniał gazetowy tekst, utrudniając jego lekturę. Przy okazji Chinatown ze stempla zrezygnowano – i bardzo dobrze!

Styl: american pale ale
Ekstrakt:
 12,5%
Alk. obj.:
 6,2%
IBU:
 35

Data przy­dat­no­ści: 12.06.2017 r.

Kolor: Ciemnozłote, wpadające w pomarańcz, mętne.
Piana: Niezbyt obfita, ale drobna i dość trwała. Bardzo ładnie oblepia szkło.
Zapach: Przyjemnie, soczyście cytrusowe – czuję mandarynkę, pomarańczę, trochę grejpfruta.
Smak: Dziwne to piwo. W pierwszej chwili smakuje tak jak zwykłe apa. Po chwili pojawia się jednak coś dziwnego – coś co mnie osobiście kojarzy się ze smakiem jakiegoś lekarstwa. Nie wiem, jak smakuje cytryniec chiński, ale zakładam, że to może być on. Finisz cierpki, goryczka wyraźnie zaznaczona, dość długa.
Wysycenie: Niskie, odpowiednie.

Chinatown

Chinatown

Dziwne piwo. Mam zagwozdkę, jak je ocenić. Z jednej strony coś mi w nim nie pasuje, z drugiej jednak kompletnie nie wiem, jak smakuje cytryniec chiński i co powinien wnieść do piwa. Dlatego możliwym jest, że to co mi przeszkadza, w rzeczywistości jest po prostu smakiem dodanego owocu. Mam jeszcze drugą butelkę tego piwa, jeśli okaże się, że piwo w niej będzie inne, zaktualizuje niniejszy wpis. Podsumowując – Chinatown to ładnie prezentujące się, niezłe, ale dziwaczne piwo. Niemniej z uwagi na nietypowy dodatek myślę, że sporo ludzi ono zaciekawi :).

PS.
Dzięki Tomek za przesyłkę! 🙂

Cena: otrzy­ma­ne w ramach współpracy z Browarem Faktoria