Stout Cieszyński17 marca, czyli w najbliższą sobotę, w kalendarzu liturgicznym Kościoła katolickiego obchodzone jest wspomnienie św. Patryka, biskupa i apostoła Irlandii. Jest on uznawany tym samym za patrona tego wyspiarskiego kraju. 17 marca jest tam więc świętem państwowym. Dzięki temu, że Irlandczycy stanowili i nadal stanowią sporą społeczność w Stanach Zjednoczonych, Dzień Świętego Patryka stał się częścią popkultury i w wiele miejsc na świecie w tym także do Polski. W naszym kraju zrobiło się z tego coś w rodzaju piwnego święta – serwuje się głównie stouty oraz… zielone piwo. Jako, że nie jestem zwolennikiem tego drugiego, to postanowiłem dziś, w przeddzień Dnia św. Patryka, spróbować właśnie stout, i to nie byle jaki – Stout Cieszyński z Browaru Zamkowego Cieszyn.

Na czym polega wyjątkowość tego piwa? Przede wszystkim na dodatkach, które jak na całkiem spory browar, jakim jest Browar Zamkowy w Cieszynie, są całkiem odważne. W składzie Stoutu Cieszyńskiego znalazły się bowiem: kakao, papryka chili, oraz wanilia. Prawda, że brzmi to ciekawie? Mnie osobiście najbardziej intryguje to chili – ogólnie jestem miłośnikiem pikantnych potraw, pieczenie jamy ustnej od kapsaicyny jest dla mnie bardzo przyjemne :). Domyślam się, że chili nie poszło zbyt wiele, ale liczę na to, że będzie wyczuwalne.

Kakao i wanilia to już bardziej standardowe składniki piwa, niemniej ten pierwszy niesie ze sobą pewne zagrożenia. Otóż jest to surowiec z dużą zawartością tłuszczu, który negatywnie wpływa na jakość piany. Wanilia natomiast świetnie komponuje się ze stoutami, dając efekt przypominający trochę leżakowanie w beczce po bourbonie.

Browar Zamkowy Cieszyn to zabytkowy, XIX-wieczny browar, który powstał w Cieszynie jako część tamtejszego książęcego majątku Habsburgów. Po II wojnie światowej browar znacjonalizowany, zaś w latach 90. XX wieku Cieszyn został sprywatyzowany i razem z Żywcem kupiony przez Heinekena. Wszedł tym samym do należącej do niego Grupy Żywiec, z której nie tak dawno został wydzielony. Nie oznacza to jednak, że zaszły w nim zmiany właścicielskie, ponieważ w dalszym ciągu właścicielem cieszyńskiego browaru jest Grupa Żywiec.

Styl: stout z kakao, chili i wanilią
Ekstrakt:
 14° Plato
Alk. obj.:
 6,2%
IBU
b/d

Data przy­dat­no­ści: 22.04.2018

Kolor: Czarne, nieprzejrzyste.
Piana: Średnioobfita, ale niezbyt ładna – sporo średnich pęcherzyków, szybko się strzępi i opada do cienkiej warstwy i grubszej obrączki.
Zapach: Czekoladowy, kakaowy, słodkawy. Przyjemny.
Smak: Mocno czekoladowe, słodkawe od wanilii, która jest ewidentna. Kawowa paloność raczej stonowana, obecna głównie w postaci. Po chwili od przełknięcia pojawia się delikatnie piekący w przełyku od kapsaicyny pochodzącej z chili finisz. Bardzo przyjemne uczucie. Goryczki chmielowej brak.
Wysycenie: Umiarkowane, w kierunku niskiego.

Miłe zaskoczenie, w sumie nie spodziewałem się po Browarze Zamkowym Cieszyn tak złożonego i odważnego piwa. Każdy z dodatków jest wyczuwalny, jednak żaden z nich nie dominuje trunku. Wszystko jest tu naprawdę nieźle zbalansowane, jednocześnie Stout Cieszyński to piwo, któremu nie da się odmówić wyrazistości. Nie pogniewałbym się jednak, gdyby było ciut więcej goryczki – chmielowej i palonej ;). Niemniej, piwo bardzo przyjemne.

Cena: otrzymane w prezencie