Po Godzinach: Woodside

Dziś trzecia sobota stycznia, a to oznacza, że tego właśnie dnia już po raz szósty obchodzimy Święto Porteru Bałtyckiego. Z tej okazji planuję serię kilku recenzji piw w tym właśnie stylu. Zacznę od piwa ze… sklepu z zielonym płazem w logo. Moim podstawowym sposobem na zakup piwa nadal pozostaje kanał specjalistyczny, ale raz na jakiś czas również w innego rodzaju sklepach pojawi się coś ciekawego. Tak było właśnie tym razem. W ofercie wspomnianej wyżej sieci pojawił się bowiem ostatnio Po Godzinach: Woodside z Browaru Amber, czyli imperialny porter bałtycki z dodatkiem łuski kakaowca i rajskiego ziarna (tj. z aframonem madagaskarskim), leżakowany z płatkami dębowymi.

Święto Porteru Bałtyckiego to inicjatywa, która narodziła się w głowie jednej osoby – Marcina „Masona” Chmielarza, który swego czasu prowadził bloga na temat porterów. Tego bloga już nie ma, ale Marcin wciąż aktywnie udziela się pod względem piwnym, obecnie choćby na kanale Kociokwik na Youtube. Pomysł świętowania Baltic Porter Day już od kilku lat jest coraz bardziej lansowany w coraz to nowych miejscach – coraz więcej browarów zwraca na niego uwagę, nawet te większe. Niestety, w tym roku zabraknie jednego z ważniejszych filarów obchodów tego święta, czyli wydarzeń organizowanych przez knajpy. Szkoda, bo browary zadbały o naprawdę ciekawe porterowe nowości. Wśród nich znalazła się dziś recenzowana przeze mnie premiera z Browaru Amber.

Reklama

Po Godzinach: Woodside to chyba (a raczej prawie na pewno) najbardziej ekstraktywne piwo z oferty Browaru Amber – 26° Plato ekstraktu i 10,5% alkoholu. Podobną zawartość alkoholu (ale osiągniętą z mniejszego ekstraktu) miał barley wine Po Godzinach Barley Dessert. Woodside jest jednak interesujące nie tylko ze względu na parametry, ale również ze względu na dodatki – a są to: rajskie ziarno (pod tą nazwą kryje się aframon madagaskarski), a podczas leżakowania wykorzystano dodatkowo łuskę kakaowca oraz prażone płatki dębowe. Wiem, że ten ostatni dodatek bywa uważany za bieda wersję „barrel ejdżingu”, ale jeśli nie przesadzi się z ilością płatków , to można osiągnąć naprawdę ciekawy efekt.

Zanim sprawdzę zawartość butelki, muszę napisać jeszcze kilka słów na temat jej wyglądu. Otóż butelka jest śliczna. Piwo zostało rozlane do butelek o pojemności 0,33 litra (tzw. bączków), które nie mają tradycyjnie rozumianej etykiety, ale są malowane. Tak, Browar Amber powrócił do pomysłu, który swego czasu sprawił, że ich Koźlak był tak wyjątkowy i odróżniał się od innych piw stojących na półce sklepowej. Szkoda, że Koźlak nie ma już malowanej butelki :(. Wracając do Po Godzinach: Woodside, Browar Amber nie poskąpił informacji o swoim imperialnym – są parametry, jest też pełny skład. No, podoba mi się – wiele browarów mogłoby się uczyć od producenta z Bielkówka.

Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś/aś – zachęcam do polubienia mojego profilu na Facebooku:

  Polub Chmielnik Jakubowy na Facebooku

Skład piwa Po Godzinach: Woodside:

woda z ujęć głębinowych, słody jęczmienne: jasny, karmelowy i monachijski; jęczmień prażony, płatki dębowe, łuska kakaowa; chmiel aromatyczny i goryczkowy; rajskie ziarno, drożdże z własnej stacji propagacji.

Piwo pasteryzowane, niefiltrowane.

Parametry piwa Po Godzinach: Woodside:

Styl: imperialny porter bałtycki
Ekstrakt:
 26° Plato
Alk. obj.:
 10,5%
IBU:
 b/d
Hop rate: b/d

Data rozlewu: 10.2021

Wygląd: Ciemnobrunatne, przy nalewaniu widać, że wpada bardziej w brąz niż w czerń.
Piana: Beżowa, ładna, gęsta i drobna. Umiarkowanie trwała. Po dłuższej chwili opada do grubej obrączki przylepionej do ścianek kieliszka.
Aromat: Porterowy. Jest dużo ciemnego pieczywa, sporo czekolady. Czuć też dębową wanilinę. Delikatny alkohol jest obecny, ale nie drażni nosa.
Smak: Słodki, pełny i treściwy. Gładki. Dominują dębowe, drewniane posmaki. Na szczęście nie jest to jednak poziom drewnianych klepek. Na dalszym planie intensywne nuty chlebowe, przypieczonej skórki od chleba, posmarowanej kremem czekoladowym z domieszką śliwki. Finisz umiarkowanie goryczkowy, lekko pieprzowy, ostrawy (ale mam wrażenie, że nie od alkoholu – może to ten aframon madagaskarski?), co dobrze równoważy słodycz.
Wysycenie: Niskie.

Po Godzinach: Woodside

Bardzo dobre piwo! W materiałach prasowych Browar Amber chwali się kilkumiesięcznym wyleżakowaniem tego trunku i faktycznie – Po Godzinach: Woodside jest bardzo dobrze wyleżakowane. Alkohol jest bardzo dobrze ukryty, a w smaku pojawiają się szlachetne nuty utlenienia, które dobrze pasują do akcentów drewnianych (które na szczęście nie są przesadzone) i lekko przyprawowych (zapewne od aframonu). No, ciężko się tu do czegokolwiek przyczepić. Muszę przyznać, że bardzo miło się zaskoczyłem. To teraz Browar Amber powinien wlać bazę tego piwa do zwykłych beczek np. po whisky lub bourbonie i dać wersję barrel aged do sklepów specjalistycznych :). Mógłby to być sztos.

Cena: około 9 zł za 0,33 litra w sklepie Żabka

Reklama