Bałtycki Dziad: Stout

Kwestie mody nigdy nie były dla mnie istotne. Nie zwracam uwagi na marki ciuchów, a jedynie na ich jakość. Większości projektantów mody nawet nie kojarzę. Kooperacje browarów z firmami odzieżowymi nie przyprawiają mnie o szybsze bicie serca, dlatego dzisiejsze piwo trafiło do mnie nie z uwagi na wspólny projekt AleBrowaru i firmy Bałtycki Dziad, ale ze względu na styl, którym jest bezlaktozowy stout ;). Dziś przedstawię Wam piwo Bałtycki Dziad: Stout.

Zanim przejdę do części poświęconej samemu, recenzowanemu dzisiaj piwu, to skupię się na firmie Bałtycki Dziad, która nawiązała współpracę z lęborskim AleBrowarem. Ekipa tej założonej przez Damiana Łobodę firmy markę Bałtyckiego Dziada określa jako skierowaną do brodaczy i wywodzącą sie znad Bałtyku. Odzież sprzedawana pod tym szyldem jest szyta w Polsce — są to głównie t-shirty, bluzy i spodnie, ale w swoim asortymencie firma ta ma również akcesoria do pielęgnacji zarostu.

Reklama

Wracając do dzisiejszego piwa – gdy zobaczyłem je na półce sklepowej, to byłem pewien, że jest to dry stout — dość rzadko obecnie w polskim krafcie styl. W domu przyjrzałem się etykiecie i okazało się, że mamy tu jednak do czynienia z oatmeal stoutem, ponieważ w składzie dzisiejszego trunku znalazły się płatki owsiane. Niemniej liczę, że będzie to piwo po wytrawniejszej stronie mocy — parafrazując klasyka: bez zbędnej słodyczki.

W składzie piwa Bałtycki Dziad: Stout znalazły się: słody jęczmienne, płatki owsiane oraz polski chmiel odmiany Marynka. Brzeczka została przefermentowana standardowymi dla stoutów drożdżami S-04. Etykieta recenzowanego dziś piwa może się podobać — została nadrukowana na przezroczystej folii, przez co z daleka może się wydawać, że mamy do czynienia z malowaną butelką.

O Browarze:

AleBrowar został założony w 2012 r. przez przez Arkadiusza Wentę, Michała Saksa i Bartosza Napieraja. Jego pierwszymi piwami były Lady Blanche oraz Rowing Jack. Początkowo działał jako browar kontraktowy warzący w Gościszewie, a obecnie ma w Lęborku swój stacjonarny zakład.

Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś/aś – zachęcam do polubienia naszego profilu na Facebooku:

  Polub Chmielnik Jakubowy na Facebooku

Skład piwa Bałtycki Dziad: Stout:

woda, słody: jęczmienny, płatki owsiane, chmiele: Marynka, drożdże: S-04.

Piwo pasteryzowane, niefiltrowane

Parametry piwa Bałtycki Dziad: Stout:

Styl: oatmeal stout
Ekstrakt:
12° Plato
Alk. obj.:
 4.8%
IBU:
 b/d
Hop rate: b/d

Data przydatności do spożycia: 26.05.2023

Wygląd: Ciemnobrunatne, prawie czarne z brązowymi refleksami. Przejrzyste.
Piana: Brązowa. Niska, drobna. Szybko znika.
Aromat: Stoutowy, palony. Przyjemny.
Smak: Bałtycki Dziad: Stout to piwo zaskakująco wyraziste i jednocześnie cienkie pod względem tekstury. Mamy tu intensywną paloność, dającą trochę kwasowości. Palona goryczka uzupełniana jest chyba potęgowana przez chmiel, dzięki czemu finisz jest wyraziście goryczkowy. Piwo bardzo sesyjne.
Wysycenie: Niskie.

Bałtycki Dziad: Stout
Bałtycki Dziad: Stout

Dobry, wyrazisty stout. Tak jak oczekiwałem, słodyczy jest tu niewiele, a stosunkowo niewielki ekstrakt sprawił, że piwo wydaje się być nieco wodniste, mało treściwe. Dzięki temu jest trunkiem bardzo sesyjnym. Szybko znika ze szkła. Jedyne uwagi mogę mieć do piany, która bardzo szybko zredukowała się do zera.

Cena: nie pamiętam

Reklama
PRZEGLĄD RECENZJI
Wygląd:
70 %
Aromat:
80 %
Smak:
84 %
Poprzedni artykułWieści Tygodnia #310
Następny artykułDwa polskie browary z medalami na European Beer Challenge
Nazywam się Jakub Siusta. Jestem rodowitym poli­cza­ni­nem, pocho­dzę więc z obsza­ru, które wciąż pozo­sta­je piwną pusty­nią na mapie Polski – zarów­no pod wzglę­dem dzia­ła­ją­cy­ch bro­wa­rów i ini­cja­tyw kon­trak­to­wy­ch, jak rów­nież pod wzglę­dem cie­ka­wy­ch loka­li i wyda­rzeń oko­ło­piw­ny­ch. Dlatego na moim blogu mam zamiar posta­wić na pro­mo­cję tego wszyst­kie­go, co dzie­je się w samym Szczecinie, ale także na zachod­nio­po­mor­skiej sce­nie piw­nej.
1142-alebrowar-baltycki-dziad-stoutDobry, wyrazisty stout. Tak jak oczekiwałem, słodyczy jest tu niewiele, a stosunkowo niewielki ekstrakt sprawił, że piwo wydaje się być nieco wodniste, mało treściwe. Dzięki temu jest trunkiem bardzo sesyjnym. Szybko znika ze szkła. Jedyne uwagi mogę mieć do piany, która bardzo szybko zredukowała się do zera.