"P" American WheatPo zmianie właściciela Browar Tenczynek zaistniał wypuszczając na rynek od razu dwie linie piw: klasyczną oraz nowofalową, oznaczoną literą “P”. Recenzję pierwszego z klasycznych piw – Pszenicznego – możecie już przeczytać na moim blogu. Dziś pozostanę w klimatach pszenicznych i zajmę się amerykańskim podejściem do tego tematu, a mianowicie “P” American Wheat. Piwo w tym stylu, obok american pale ale, uważam za jedną z najlepszych propozycji „entry level” dla osób, które dopiero co poznają piwną rewolucję.

American wheat powstało ponoć jako amerykańska odpowiedź na bawarskie weizeny. Jako, że w Nowym Świecie nie dysponowano specjalnie wyselekcjonowanymi szczepami drożdży, dającymi bananowo-goździkowy profil, początkowo amerykańskie pszenice były nijakie i w zasadzie nie reprezentowały sobą niczego ciekawego. Wiele się zmieniło za sprawą piwnej rewolucji, gdy zaczęto używać nowofalowych odmian chmielu. To wtedy okazało się, że american wheat może być interesującym stylem i to dość łatwym w odbiorze dla osób, które nie przepadają za zbyt wysoką goryczką. Charakteryzuje się on bowiem intensywnym owocowym aromatem, połączonym z delikatną zbożowością od pszenicy. Jednocześnie goryczka nie powinna być w nim zbyt wysoka. Całość sprawia, że tego rodzaju piwa są świetnym napojem na gorące letnie dni.

“P” American Wheat (litera “P” odnosi się do piwnej rewolucji) to dość lekkie piwo o ekstrakcie niespełna 12° Plato i zawartości alkoholu na poziomie 4,5%. Parametry te nie sugerują więc zbyt głębokiego odfermentowania, choć american wheat powinno być raczej wytrawne. Nachmielone zostało trzema odmianami chmielu: Mosaic, Cascade oraz Amarillo. Szczególnie cieszy mnie Mosaic, który jest chyba moim ulubionym chmielem :).

Tenczynek to zabytkowy browar, położony w pobliżu Krakowa, w centrum wsi o tej samej nazwie. Pierwsze wzmianki na jego temat datuje się na połowę XVI wieku, a obecne obiekty zakładu powstały w XIX wieku. Produkowane tam piwa w dalszym ciągu są fermentowane w otwartych kadziach o pojemności 160 hl, która w przeciwieństwie do fermentacji w tankofermentorach stożkowych ma być “przyjaźniejsza” dla drożdży. Sama kadź warzelna ma wybicie 100 hl, choć zwykle gotuje się w niej około 85 hl brzeczki. Obecnym jego właścicielem jest spółka o nazwie Manufaktura Piwa, Wódki i Wina SA.

Styl: american wheat
Ekstrakt:
 11,5° Plato
Alk. obj.:
 4,5%
IBU:
 23

Data przydatności do spożycia: 6 miesięcy od dnia 29.03.2018

Kolor: Złote, opalizujące. Na dnie butelki sporo drożdżowego osadu.
Piana: Ładna, obfita, drobna i bardzo trwała. Redukuje się do półcentymetrowej warstwy. Zostawia podręcznikowy lejsing, odmierzający poszczególne łyki.
Zapach: Wyraźnie chmielowy – są białe owoce, nafta, cytrusy, trochę innych słodkich owoców tropikalnych. Przyjemny.
Smak: Na pierwszym planie charakterystyczny profil Mosaica – białe owoce, winogrono, może delikatna nafta. Na drugim planie pojawia się grejpfrutowa cytrusowość, z wyraźnie zaznaczoną, wręcz intensywną jak na ten styl, goryczką. Piwo jest wytrawne, rześkie, chociaż na finiszu wyczuć można delikatną, nienarzucającą się i zwiewną zbożową słodowość.
Wysycenie: Umiarkowane.

"P" American Wheat

Smaczne, bardzo stylowe piwo, choć od razu trzeba pamiętać, że american wheat z założenia nie jest tym, co – kolokwialnie mówiąc – ma “urywać cztery litery”. I faktycznie “P” American Wheat jest piwem łagodnym, chociaż i tak zaskoczyła mnie wyraźna, jak na ten gatunek, goryczka. I to pomimo tego, że browar deklaruje jedynie 23 IBU. Dałbym głowę, że jest znacznie więcej. Dało to piwu lekkiego pazura, dzięki czemu nie jest mdłe. „P” American Wheat to jak najbardziej udane piwo.

Cena: piwo otrzymane w ramach współpracy z Browarem Tenczynek