Porter Rum Barrel AgedBrowary restauracyjne w środowisku beer geeków nie mają dobrej prasy. Większość z nich nie prezentuje sobą zbyt wysokiego poziomu – najczęściej spotkamy w ich ofercie żelazny zestaw: jasne, ciemne oraz pszeniczne. Owszem, mamy wiele tego typu lokali, które mają odwagę, aby eksperymentować – najlepszym tego przykładem jest Browar Widawa, ale wciąż jest to mniejszość. Coraz większą popularność zaczynają natomiast zdobywać innego rodzaju inwestycje – tj. browar, połączony z hotelami, pensjonatami, centrami konferencyjnymi, czy też ze SPA. Przykładem takiego przedsięwzięcia jest chyba dobrze Wam już znany Browar Łąkomin, ale także Przystanek Tleń, który dziś debiutuje ma moim blogu. Bohaterem dzisiejszej recenzji będzie Porter Rum Barrel Aged.

Przystanek Tleń to pensjonat wraz z restauracją, które są zlokalizowane w bezpośrednim sąsiedztwie Parku Narodowego Bory Tucholskie, nad rzeką Wdą, w budynku z początku XX wieku. Choć pensjonat działa tam chyba od samego początku, to jednak obecni właściciele – rodzina Semrau – mają go w posiadaniu dopiero od 2004 r. Browar w tym miejscu powstał dopiero trochę ponad 15 lat później, bo w 2015 r. Do dziś, wg informacji dostępnych w serwisie Polskikraft.pl, uwarzono tam 24 różne piwa. W tym kilka naprawdę ciekawych – wśród nich jest choćby recenzowany dziś Porter Rum Barrel Aged, czy też Russian Imperial Stout – oba piwa otrzymałem w prezencie od kumpla znanego w internetach jako Janusz Polaczek, który przywiózł je prosto z Tlenia, za co mu dziękuję :).

Porter bałtycki to dość wdzięczny dla piwowarów styl. Piw w tym stylu na polskim rynku jest dość sporo, ale te naprawdę słabe można policzyć na palcach jednej ręki. Znaczna większość jest przynajmniej w porządku. Jest to mocne, ciemne piwo (z reguły) dolnej fermentacji, w którym główną rolę w smaku powinna grać czekolada, ale także kawa i ciemne owoce. Chmielowość nie powinna grać w tego typu piwie pierwszych skrzypiec.

Porter Rum Barrel Aged charakteryzuje się dość wysokim, jak na ten gatunek, (przynajmniej teoretycznie) odfermentowaniem – z 19° Plato ekstraktu wyciągnięto aż 10,1% objętościowo alkoholu. Możliwe, że część mocy pochodzi z beczki po rumie z Jamajki, w której piwo leżakowało – zwykle tak właśnie bywa, szczególnie gdy beczka jest świeża. Zanim przejdę do degustacji, naskrobię jeszcze kilka słów o etykiecie, co w sumie nie często robię. A ta mi się naprawdę podoba – jest prosta, przemyślana i czytelna. Szkoda, że nie zdecydowano się rozszerzyć podany skład surowcowy o szczegóły.

Styl: porter bałtycki
Ekstrakt:
 19%
Alk. obj.:
 10,1%
IBU
b/d

Data przy­dat­no­ści: 01.07.2018

Kolor: Czarne, nieprzejrzyste.
Piana: Niska, od samego początku nalewania nie chce się tworzyć. Przy naprawdę ostrym nalewaniu buduje się jedynie cieniutka warstwa złożona głównie ze średnich pęcherzyków.
Zapach: Cukierki kukułki, czekolada, wanilia. Nuty rumowe, takie nasuwające na myśl szlachetny alkohol, są również obecne. Aromat przyjemny, choć alkohol nieco drażni nos.
Smak: Głównie czekolada, trochę wspomnianych już wyżej kukułek. Jest też beczka – głównie wanilia, ale też trochę nut alkoholowych, melasy i drewnianych tanin. Goryczka chmielowa niska, pojawia się trochę tej alkoholowej. Niemniej piwo ma przyjemną, aksamitną teksturę.
Wysycenie: Niskie, piwo jest praktycznie płaskie.

Porter Rum Barrel Aged

Porter Rum Barrel Aged

Porter Rum Barrel Aged to przyjemne piwo, gdzie wpływ zastosowania beczki po rumie jest wyraźny, co naprawdę cieszy. Jest tu wszystko, co porter bałtycki powinien mieć. Na szczęście moja obawa o wysokie odfermentowanie nie znalazła odzwierciedlenia w rzeczywistości – na pewno piwo nie jest wodniste, czy też puste. Oprócz słabej piany, co zresztą nie jest czymś rzadko spotykanym w tak mocnych trunkach, nie doszukałem się większych wad w tym piwie. Smakowało mi. Był to więc udany debiut Browaru Przystanek Tleń :).

Cena: otrzymane w prezencie