Craft Kingdom Brewery Hop Fortune

Pilsner to styl klasyczny, który w pierwszej chwili kojarzy się nam z piwami czeskimi (w końcu miejscem narodzin pilsa w formie, którą dzisiaj znamy, było należące obecnie do Czech miasto Pilzno), bądź też niemieckimi. Ale rozkręcająca się w USA od 40 lat piwna rewolucja nie mogła “zostawić go w spokoju”. I tak na kanwie popularności amerykańskich odmian chmielu postanowiono użyć ich do zmodyfikowania receptur pilsów – i tak narodził się nowy styl, zwany american pilsem. Jego reprezentantem jest choćby Craft Kingdom Brewery Hop Fortune, warzony przez Browar Mistrzowie Smaku.

Warto tu wspomnieć, że Craft Kingdom Brewery Hop Fortune to nie jest taki zwyczajny american pils. W jego składzie (propsuję podawanie wszystkich składników na etykiecie!) znalazł się bowiem… suszony kwiat jaśminowy. Jaśmin kojarzy mi się przede wszystkim z niezbyt lubianą przeze mnie herbatą jaśminowa, w której “jaśminowość” jest zwykle mocno przegięta i przykrywa nuty herbaciane.

Jeśli chodzi o sam jaśmin, to chyba nie piłem żadnego piwa, do którego byłby on dodany. Przypominam sobie jedynie Moli Hua z Doctor Brew, w którym użyta została herbata jaśminowa. Nie bardzo wiem, czego się spodziewać w przypadku Craft Kingdom Brewery Hop Fortune. Nieco więcej dowiadujemy się z etykiety, na której czytamy:

Pils uwarzony w klasycznym podejściu, ale użycie amerykańskiego chmielu nadaje piwu żywicznego i owocowego charakteru, delikatnie przyprawione kwiatowym charakterem suszu jaśminu.etykieta piwa Craft Kingdom Brewery Hop Fortune (pisownia oryginalna).

I tak w składzie mamy: słód jęczmienny (pilzneński, karmelowy jasny), chmiele: Palisade, Simcoe, Cascade, suszony kwiat jaśminu, drożdże Saflager W34/70. Piwo jest pasteryzowane i niefiltrowane. Poza ww. jaśminem nie ma tu więc niczego zaskakującego.

Browar Mistrzowie Smaku wystartował w maju tego roku i aktualnie w portfolio znajduje się osiem piw spod marki Craft Kingdom Brewery. Jedno – Tea Valley – miałem okazję już recenzować.

Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś/aś – zachęcam do polubienia mojego profilu na Facebooku:

  Polub Chmielnik Jakubowy na Facebooku

Styl: american pilsner
Ekstrakt:
 12,5° Plato  
Alk. obj.:
 5,6%
IBU:
 b/d

Data przy­dat­no­ści: 13.03.2020 r.

Kolor: Złote, wyraźnie opalizujące, lekko zamglone.
Piana: Dość obfita, gęsta i drobna. Nieco syczy, ale – co zaskakujące – jest trwała.
Zapach: Cytrusowo-zbożowy.
Smak: Chmielowe owoce cytrusowe są na pierwszym planie. Do tego lekka, zwiewna zbożowa podbudowa. Profil jest czysty, lagerowy. W tle wraz z ogrzewaniem pojawia się kwiatowość, którą – jeśli nie wiedziałbym o dodatku jaśminu – zrzuciłbym na karb chmielu. Finisz z umiarkowaną, grejpfrutową goryczką, która przez dłuższą chwilę pozostaje na języku. Mam wrażenie czegoś w rodzaju mineralności.
Wysycenie: Umiarkowane.

Jest dobrze. Bałem się tego jaśminu, ale – jak się okazuje – niepotrzebnie, bo jest on mocno stonowany, przykryty przez cytrusy podchodzące od chmielu. Na minus zaliczam nie do końca ładną pianę oraz niezbyt przyjemną goryczkę. Poza tym ciężko do czegokolwiek się przyczepić. Piwo jest lekkie, orzeźwiające. Sprawia przyjemne wrażenie.

Cena: piwo otrzymane w ramach współpracy z Browarem Mistrzowie Smaku