BursztynoweLagery wiedeńskie (vienna lagery) to, obok zwykłych jasnych międzynarodowych lagerów, chyba jeden z najnudniejszych stylów ze swojej rodziny. Słodowy (ale wytrawny na finiszu), głównie melanoidynowy, umiarkowanie goryczkowy trunek dziś raczej nie robi już na nikim wrażenia. Niemniej tego rodzaju bardzo chętnie serwowane są w wielu browarach restauracyjnych – z reguły jako opisane są jako “bursztynowe”. Jedna z propozycji klasycznej części portfolio Browaru Bytów – Bursztynowe – choć na etykiecie określona jest jako amber lager, bardzo dobrze wpisuje się w cechy tego stylu. Piwo długo czekało na swoją kolej, ale w końcu się doczekało :).

Gdy przygotowywałem się do dzisiejszej recenzji, okazało się, że o smaku samego vienna lagera za wiele od siebie powiedzieć nie mogę. Ba, poza bursztynową barwą nie mam z nim za wiele skojarzeń. Dlatego musiałem sięgnąć po opis stylu na bazie klasyfikacji sędziowskiej, w której wszystko jest dokładnie opisane. I tak, jeśli chodzi o smak, na łamach encyklopedii portalu piwo.org czytamy: “Na pierwszym planie łagodna i elegancka złożoność słodu zrównoważona na końcu wystarczająco mocną chmielową goryczką. Nieznacznie opiekany (nie palony) charakter pochodzący od słodu wiedeńskiego. Smak palony i karmelowy jest niedopuszczalny. Dość wytrawny finisz z posmakiem zarówno słodowym, jak i chmielową goryczką. Smak chmielu (szlachetnych odmian) może być słabo wyczuwalny lub nieobecny.”

Historia lagera wiedeńskiego zaczęła się ponoć na samym początku lagerowej rewolucji w Europie, w połowie XIX wieku, dzięki mieszkającemu w Wiedniu Antonowi Dreher. W tym samym czasie w Monachium narodził się inny, mocniejszy, ale bardzo podobny styl, a mianowicie marcowe (oktoberfestbier).

Bytów Browar Kaszubski, bo tak brzmi jego pełna nazwa, oficjalnie ruszył pod koniec stycznia 2016 r. Obecnie mieści się on w budynku byłej mleczarni, a jego piwowarem jest Michał Kordek. W latach 1997-2006 funkcjonował tam “Browar Goch”.

Jest to szóste, po Milkshake PA, “P”, West Coast IPA, Pilsie, Vermont IPA oraz “O”, piwo z zestawu, które otrzymałem od Browaru Bytów.

Styl: vienna lager / amber lager
Ekstrakt:
 14,2° Plato
Alk. obj.:
 6%
IBU:
 b/d

Data przy­dat­no­ści: 22.11.2018

Kolor: Jasnobursztynowe, delikatnie opalizujące.
Piana: Koloru złamanej bieli, drobna, gęsta, umiarkowanie obfita. Opada do równego cienkiego kożuszka.
Zapach: Słodowy, z akcentami opiekanymi. Lekko karmelowy. Brak estrów.
Smak: Bursztynowe to piwo słodowe, z wyraźnymi nutami melanoidynowymi, opiekanymi, tostowymi. Smakuje jak przypieczona skórka od ciasta drożdżowego. Finisz wytrawny, z zaznaczoną ziołową goryczką.
Wysycenie: Niskie.

Bursztynowe

Choć nigdzie nie jest napisane, że jest to vienna lager, to jest to naprawdę niezły przedstawiciel stylu. Jak napisałem na wstępie, nie można się spodziewać, że tego rodzaju piwa “urwą dupę” i tak jest i w tym przypadku. Jedynym, do czego mógłbym się przyczepić, jest trochę za niskie wysycenie. To mogłoby być wyższe. Kolejne po pilsie niezłe piwo “do obiadu” ;).

Cena: piwo otrzymane w ramach współpracy z Browarem Bytów

PRZEGLĄD RECENZJI
Ocena:
78 %
Poprzedni artykuł#443: Amber – Koźlak
Następny artykułKonrad Sworowski z brązem w Chorzowie
Nazywam się Jakub Siusta. Jestem rodowitym poli­cza­ni­nem, pocho­dzę więc z obsza­ru, które wciąż pozo­sta­je piwną pusty­nią na mapie Polski – zarów­no pod wzglę­dem dzia­ła­ją­cy­ch bro­wa­rów i ini­cja­tyw kon­trak­to­wy­ch, jak rów­nież pod wzglę­dem cie­ka­wy­ch loka­li i wyda­rzeń oko­ło­piw­ny­ch. Dlatego na moim blogu mam zamiar posta­wić na pro­mo­cję tego wszyst­kie­go, co dzie­je się w samym Szczecinie, ale także na zachod­nio­po­mor­skiej sce­nie piw­nej.