Astralny Żar

Uwielbiam kreatywność Browaru Harpagan w wymyślaniu coraz to bardziej oryginalnych nazw swoich piw. Praktycznie każda z nich jest naprawdę śmiechowa, szczególnie w połączeniu z obrazkiem umieszczonym na etykiecie. Wielki szacun za to ode mnie :). A piszę dziś to nie bez przyczyny, ponieważ na mój tapet trafił Astralny Żar – harpaganowy american imperial stout.

I tak na etykiecie Astralnego Żaru mamy jegomościa w jakimś uniformie i pelerynie, trzymającego w rękach futurystycznie wyglądające pistolety. Na twarzy tego bohatera znalazł się dość lubieżny uśmiech, połączony z dwuznacznym spojrzeniem.

Spójrzcie tylko na ten błysk w oku, na ten czarujący uśmiech. Temu facetowi nie oprze się żadne stworzenie we wszechświecieczytamy na etykiecie.

Nie mnie oceniać, czy ten uśmiech jest rzeczywiście czarujący, ale etykieta naprawdę mi się podoba. Krótko mówiąc, Harpagan wciąż trzyma poziom :).

Imperialne stouty pojawiają się u mnie dość często. Zrecenzowałem ich już ponad 50, tak więc naprawdę sporo. Wśród nich znalazły się m.in. imperialne milk stouty, risy leżakowane w beczkach, czy też trunki z dodatkami. Natomiast typowych american (czyli chmielonych amerykańskimi odmianami chmielu) imperialnych stoutów jest jak na lekarstwo. I choć do upłynięcia terminu przydatności do spożycia Astralnego Żaru jest jeszcze daleko, to postanowiłem po to piwo sięgnąć już teraz. Być może ryzykuję nieco, że 9-procentowe piwo będzie jeszcze nieułożone, ale przynajmniej – mam nadzieję – chmielowość będzie jeszcze obecna. Liczę też, że chmiel nie będzie się manifestował wyłącznie poprzez intensywną goryczkę, ale również poprzez owocowy, może tropikalny, aromat. I tego też będę tu szukał.

Po american imperial stoucie nie spodziewałem się natomiast laktozy, która znalazła się w składzie Astralnego Żaru. Nie poszło jej chyba jednak zbyt wiele, ponieważ 24° Plato ekstraktu uzyskano 9% alkoholu. Nie jest to więc jakieś szczególnie płytkie odfermentowanie, które jest często efektem użycia cukru mlecznego.

Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś/aś – zachęcam do polubienia mojego profilu na Facebooku:

  Polub Chmielnik Jakubowy na Facebooku

Skład piwa Astralny Żar:

woda, słody jęczmienne, słód żytni, laktoza, granulaty chmielowe, drożdże piwowarskie.

Parametry piwa Astralny Żar:

Styl: american imperial stout
Ekstrakt:
 24° Plato
Alk. obj.:
 9%
IBU:
 dość wysoka

Data przy­dat­no­ści: 01.10.2021

Kolor: Czarne, nieprzejrzyste.
Piana: Brązowa, niezbyt obfita, ale drobna i gęsta.
Zapach: Owocowy, tropikalny, z dużą ilością gorzkiej czekolady.
Smak: Mniam, dobre to :). Pierwsze skojarzenie to słodki pudding/budyń czekoladowy. W kolejnych łykach na języku pojawiają się owoce tropikalne, ale też wiśnie. Trunek jest niesamowicie gęsty, gładki. Finisz za to jest szorstki, z całkiem pokaźną goryczką. Alkohol trochę wyczuwalny.
Wysycenie: Niskie, w kierunku umiarkowanego.

Astralny Żar
Astralny Żar

Bardzo dobre piwo. Moje obawy, że Astralny Żar będzie jeszcze nieułożony, okazały się niepotrzebne :). Ba, trunek jest niesamowicie gładki i gęsty. Co ważne, esencjonalny charakter bazy słodowej tego risa nie przykrył bardzo przyjemnej, tropikalnej chmielowości. Szczerze mówiąc, nie słyszałem o tym piwie zbyt wielu opinii, dlatego tym bardziej jestem mile zaskoczony. Lubię takie niespodzianki :).

Cena: piwo otrzymane w ramach współpracy ze sklepem specjalistycznym Chmiel – Świat Piwa ze Szczecina