Russian Imperial Stout Whisky BAVox populi, vox Dei! Zapytałem Was w ankiecie na Facebooku, którym piwem mam zająć się w pierwszej kolejności, dając do wyboru Russian Imperial Stout Whisky BA z Browaru Przystanek Tleń oraz niemieckie double IPA Amarsi z browaru kontraktowego Braukunstkeller. Wygrało to pierwsze piwo i nie pozostaje mi więc nic innego tylko wykonać wolę ludu ;). Oprócz leżakowania w beczce handikapem risa z Tlenia jest dodatek wiśni. Przypomnę, że owoc ten w ostatnim czasie trafił też do nowego porteru bałtyckiego z Kormorana, więc wiśniowe ciemne piwa nie są czymś nowym, ale za to są połączeniem sprawdzonym. Jak będzie w tym wypadku? Czas się przekonać. 

Przystanek Tleń pojawia się u mnie na blogu po raz drugi. Wcześniej miałem przyjemność spróbować ich porteru bałtyckiego leżakowanego w beczce po rumie, który bardzo mi smakował. Oba piwa otrzymałem od Januszka Polaczka, który osobiście zawitał do Przystanku Tleń. Jest to pensjonat z restauracją położony w Borach Tucholskich, w jednym  z największych kompleksów borów sosnowych w Polsce. Obecnie wg informacji portalu polskikraft.pl, w porównaniu do stanu sprzed dwóch miesięcy, do portfolio doszły trzy piwa i łącznie jest ich aż 27, czyli naprawdę sporo.

Jeśli chodzi o risa, to w przeciwieństwie do porteru bałtyckiego, mamy już dużo lepiej wyglądające parametry. Choć russian imperial stout nie grzeszy wysokim ekstraktem – 21° Plato nikogo chyba już nie przyprawia o szybsze bicie serca, to jednak 8,5% alkoholu wygląda już wiarygodnie. Przypominam, że w porterze bałtyckim było inaczej – była to 19tka, z której wyciągnięto woltaż na poziomie aż 10,1%.

Russian Imperial Stout Whisky BA, jak już wspomniałem wyżej, było leżakowane w beczce po whisky. Niestety nie wiadomo po jakiej. Sądząc po pisowni chodzi najprawdopodobniej nie o bourbon, ale o szkocką. W ogóle etykieta jest bardzo uboga w szczegóły na temat tego piwa – nie znamy choćby użytych odmian chmielu.

Na uwagę zasługuje jednak naprawdę ładne opakowanie. Wybrano chyba mój ulubiony wzór butelki, a i etykieta z motywem niedźwiedzia bardzo mi się podoba. Wszystko zostało zaprojektowany w sposób przemyślany i schludny.

Styl: russian imperial stout
Ekstrakt:
 21%
Alk. obj.:
 8,5%
IBU
b/d

Data przy­dat­no­ści: 01.06.2018

Kolor: Czarne, nieprzejrzyste.
Piana: Niska. Nawet przy ostrym nalewaniu powstaje jedynie niewielka ilość dużych i niezbyt ładnych pęcherzyków.
Zapach: Czekolada, wanilia, marcepan. Bardzo ładny zapach.
Smak: Czekolada, kawa, wanilia – taką kompozycję mamy już przy pierwszym łyku. Po ogrzaniu to czekolada wraz z wanilią grają pierwsze skrzypce. Wiśnie pojawiają się dopiero w posmaku, dając taką trochę pestkową cierpkość, co dobrze komponuje się z pozostającą chwilę na podniebieniu kawą. Goryczka raczej niska, głównie palona.
Wysycenie: Niskie, praktycznie zerowe. Piwo przez to jest bardzo aksamitne.

Bardzo dobre piwo. Oceniam je na mniej więcej tym samym poziomie co porter, może ris jest nieznacznie lepszy (pewnie za sprawą ciut wyższego ekstraktu i płytszego odfermentowania). Russian Imperial Stout Whisky BA to świetny przykład efektu, jaki dać może leżakowanie w beczce. W smaku i zapachu jest on ewidentny i świetnie współgra z intensywną czekoladą. Niektórzy na pewno przyczepiliby się do piany, a raczej jej braku, ale mnie w tego typu piwach kompletnie to nie przeszkadza, choć faktycznie minimalnie muszę odjąć mu za to punkty. Tymczasem Przystankowi Tleń gratuluję naprawdę dobrego risa :).

Cena: piwo otrzymane w prezencie