Blondyn Wieczorową Porą

Filmy Barei uwielbiam – takiego Misia, czy też Poszukiwanego Poszukiwaną znam na pamięć. Część z nich na stałe znalazła się nie tylko w kanonie najlepszych polskich produkcji, ale również trafiły na stałe do języka potocznego. Przypomnę tu choćby pochodzący z Bruneta Wieczorową Porą cytat: „Nie wiem, nie znam się, nie orientuję się, zarobiony jestem!” ;). Do tego właśnie filmu odwołuje się jednym z najnowszych swoich piw Browar Hoppy Beaver. Blondyn Wieczorową Porą, bo o nim mowa, jest to chmielone polskimi odmianami chmielu blonde ale. Brzmi mało spektakularnie? Może i tak, ale Iunga i Oktawia już nie raz pokazały, że w piwie mogą dać naprawdę ciekawy efekt. 

Blond ale’i w Polsce zbyt wielu nie ma. Jeśli browary się na nie decydują, to znacznie częściej wybierają belgijski wariant tego stylu. Z polish blonde ale’m do tej pory nie spotkałem się. Czego można się zatem tu spodziewać? Zwykle jest to dość lekkie jasne piwo o niezbyt intensywnym smaku i aromacie – i to zarówno słodowym, jak i chmielowym. Czasem mówi się o nim, że jest to bardzo dobra propozycja, dzięki której można zacząć swoją przygodę z ciekawym piwem i że jest to dobra alternatywa dla jasnych lagerów, a nawet pilsów.

Przyjrzyjmy się jeszcze przez chwilę chmielom użytym przez Hoppy Beavera w piwie Blondyn Wieczorową Porą. Pierwszy z nich – Iunga – powstał w Instytucie Uprawy Nawożenia i Gleboznawstwa (IUNG) w Puławach jako krzyżówka chmielu Lubelskiego oraz dzikiego chmielu męskiego z pochodzących z terenu byłej Jugosławii. Jest to odmiana goryczkowa, wprowadzająca do piwa wyraźną, ale łagodną, niezalegającą goryczką. W aromacie i smaku natomiast daje delikatne owocowe aromaty. Oktawia natomiast to odmiana typowo aromatyczna, dzięki której można uzyskać aromat jabłka z akcentami cytrusowymi, np. limonki. Brzmi to całkiem nieźle, prawda? :).

Poza tym w składzie Blondyna Wieczorową Porą nie znajdziemy niczego nadzwyczajnego – w zasypie obok słodów jęczmiennych znalazły się płatki owsiane. Do fermentacji użyto dobrze nam znanych drożdży US-05.

Do dziś na moim blogu opublikowałem recenzji sześciu piw z Browaru Hoppy Beaver: Scotland YardStart Me Up!Dark AngelDon’t Stop MeLight My Fire oraz Some Like It Hoppy.

Styl: polish blonde ale
Ekstrakt:
 11° Plato
Alk. obj.:
 5,1%
IBU:
 b/d

Data przy­dat­no­ści: 15.02.2019

Kolor: Jasnobursztynowe, zamglone. 
Piana: Dość uboga, ale drobna i gęsta. Opada do obrączki i dużej wyspy na powierzchni. Zostawia śladowy lejsing. 
Zapach: Owocowy, przede wszystkim dużo suszonych fig, ale też dojrzałe jabłka. 
Smak: Na pierwszym planie mamy sporo owoców, które komponują się w coś, co kojarzy mi się z kompotem – podobnie jak w zapachu pojawiają się tu jabłka i figi. Podbudowa słodowa dość rozbudowana, zbożowa, przyjemna – fajnie uzupełnia chmielową owocowość. Jest też odrobina karmelu. Goryczka zaznaczona, ziołowa i krótka, dobrze wkomponowana w całość piwa. 
Wysycenie: Dość wysokie.

Blondyn Wieczorową Porą
Blondyn Wieczorową Porą

Przyjemne piwo – nie skojarzyło mi się ono co prawda z jabłkami, ale z figami (suszonymi lub w postaci chorwackiego dżemu), to jednak było to jak najbardziej pozytywne skojarzenie, bo wspomniane owoce bardzo lubię. Poza tym nie zanotowałem żadnych wad. Blondyn Wieczorową Porą tym samym niespodziewanie okazał się jednym z najlepszych piw Hoppy Beavera :).

Cena: otrzymane w ramach współpracy z Browarem Hoppy Beaver