Igrok

Mało który browar ma u mnie tak dobrą prasę jak Browar Lotny Trzech Kumpli. W zasadzie tylko raz mnie on zawiódł, o czym pisałem przy okazji recenzji piwa Goedemorgen. Wszystkie pozostałe piwa była przynajmniej bardzo dobre, a niektóre wręcz świetne. Dziś mam Wam do zrecenzowania piwo, które ma ogromny potencjał “sztosowości” – zresztą faktycznie sporo dobrego o nim słyszałem. Zapraszam więc do lektury recenzji leżakowanego w beczce po bourbonie risa pn. Igrok.

Igrok to trunek, którego bazą był ceniony przez beer geeków ris z Browaru Trzech Kumpli – Idiota. Piwo trafiło na kilkanaście miesięcy do dębowej beczki po bourbonie.

Kilkunastomiesięczne leżakowanie w niskiej temperaturze nadało mu dębowego charakteru, wygładziło jego zadziorność i dodało słodkich, nieco waniliowych nut, charakterystycznych dla bourbonuczytamy na etykiecie piwa Igrok.

Jakoś tak się złożyło, że nie piłem wersji podstawowej – tj. Idioty, więc niestety nie będę miał porównania, co dokładnie zmieniło leżakowanie. Z drugiej strony nie wiem, czego się spodziewać. Same parametry (ponad 10% alkoholu!) sugerują, że faktycznie mogło być w nim wiele do ułożenia. Mam tylko nadzieję, że nie doszło do zbytniego utlenienia, które w długo leżakowanych ciemnych i mocnych piwach może przejawiać się w postaci nut kojarzących się z sosem sojowym. A nie każdy to lubi.

Opakowanie Igroka prezentuje świetnie. Etykieta ma bardzo ciekawą fakturę – jest szorstka i gruba. Sprawia wrażenie takiego szlachetnego a’la czerpanego papieru. Jak zwykle w przypadku Trzech Kumpli mamy na niej sporo tekstu. Podany został całkiem szczegółowy skład – na uwagę zasługuje zasyp, w którym znalazły się słody jęczmienne, ale również pszeniczny i żytni oraz płatki owsiane. Nie znamy niestety użytej odmiany chmielu, ale w tego rodzaju piwach odgrywa to marginalną rolę. Ciekawostką jest również podanie zamiast daty przydatności do spożycia daty rozlewu. Jest to oczywiście jak najbardziej zgodne z prawem – otóż w przypadku piw o zawartości alkoholu powyżej 10% nie trzeba podawać daty przydatności :).

Skład piwa Igrok:

woda, słody jęczmienne, słód pszeniczny, płatki owsiane, słód żytni, chmiel, drożdże.

Parametry piwa Igrok:

Styl: russian imperial stout
Ekstrakt:
 28° Plato
Alk. obj.:
 10,5%
IBU:
 b/d

Data rozlewu: 10.01.2020

Kolor: Smoliście czarne, nieprzejrzyste nawet przy nalewaniu.
Piana: Rachityczna – pomimo syknięcia przy otwieraniu butelki, nalewa się praktycznie bez piany.
Zapach: Intensywnie bourbonowe, waniliowe i kokosowe. W tle kawa, paloność i czekolada.
Smak: Jakie to piwo jest dobre! Nie spodziewałem się aż takiego sztosa. Igrok jest piwem mega pełnym, oleistym, intensywnie beczkowym. W smaku znajdziemy cały ogrom dębowej, bourbonowej waniliny, która świetnie wkomponowuje się w całokształt trunku. Dodaje też odczucia słodyczy. Jest też charakterystyczny kokos, który powstaje przy okazji długiego leżakowania. Trunek ten jest też intensywnie czekoladowy – tłem jest bardzo przyjemna ciemna, deserowa czekolada. Goryczka zaznaczona, nie poraża kubków smakowych, ale wystarczająco kontruje odczucie słodyczy.
Wysycenie: Niskie.

Igrok

Świetne piwo. Po raz kolejny Browar Trzech Kumpli mnie nie zawiódł. Czuć, że Igrok jest trunkiem bardzo dobrze wyleżakowanym, jednak na całe szczęście nie poszedł w wspomniany wyżej sos sojowy. Piwo jest mega gładkie, treściwe i jednocześnie intensywnie beczkowe w charakterze. A to ważne, ponieważ mówi się, że barrel aging potrafi negatywnie wpłynąć na odczucie treściwości takiego piwa. Tu nic takiego się nie zadziało. Ciężko się do czegokolwiek przyczepić. Pycha!

Cena: 29 zł za 0,33 litra w sklepie specjalistycznym Chmiel – Świat Piwa w Szczecinie (piwo otrzymane w ramach współpracy)