Hruby Baca to kolejne piwo, którym się zajmę na moim portalu, firmowane przez zakopiański sklep specjalistyczny z alkoholami Smaki Podhala. Wcześniej recenzowałem Świstoka oraz Giewońciaka. Oba piwa nie zrobiły na mnie większego wrażenia. Hruby Baca może ten trend odmienić, a to ze względu na dopisek zamieszczony na etykiecie, tj. “Mocno Podchmielony”.

Podobnie jak w przypadku pozostałych piw, tak i w tym wypadku Smaki Podhala nie chwalą się, gdzie warzą Hrubego Bacę. Nie jest to jednak jakaś wielka tajemnica – ponieważ już kształt butelki oraz naklejanych na nią etykiety, kontry oraz krawatki. To wszystko prowadzi nas do… Witnicy, co zresztą potwierdziły mi same Smaki Podhala.

Niestety, etykieta i kontra są naprawdę bardzo skąpe pod względem informacji, które mogłyby się przydać beer geekowi. Mamy jedynie takie hasła jak: “piwo jasne”, “otwarta fermentacja”, czy też “tradycyjnie warzone”. Skład jest wymieniony dość ogólnikowo – tzn. wspomniano o: wodzie, słodzie jęczmiennym, chmielu oraz drożdżach. Szczególnie ubolewam nad brakiem informacji na temat użytych odmian chmielu, przez co nie bardzo wiadomo, czego się spodziewać.

Niemniej liczę, że będzie lepiej niż w przypadku Giewońciaka. Sprawdźmy :).

Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś/aś – zachęcam do polubienia mojego profilu na Facebooku:

  Polub Chmielnik Jakubowy na Facebooku

Styl: jasny lager/pilsner
Ekstrakt:
 b/d
Alk. obj.:
 5%
IBU:
 25

Data przy­dat­no­ści: 11.11.2019 r.

Kolor: Złote, klarowne.
Piana: Całkiem obfita, ale sycząca i opada do równomiernej, cienkiej warstwy.
Zapach: Słodowość, diacetyl, aldehyd octowy i wyraźnie ziołowy chmiel.
Smak: W przeciwieństwie do Giewońciaka to chmiel jest tu wyraźny. Poza chmielowością dzieje się tu sporo – niestety niekoniecznie dobrego. Jest aldehyd octowy, jest diacetyl. Na finiszu pojawia się coś piekącego w gardło – raczej chmiel niż alkohol.
Wysycenie: Umiarkowane.

No i jest lepiej. Hruby Baca jest na pewno piwem znacznie bardziej wyrazistym w smaku niż Giewońciak. Niestety, nie udało się uniknąć wad, którą jest choćby diacetyl (chociaż w lagerach wzorowanych na czeskich piwach jest on dopuszczalny) oraz aldehyd octowy, który dopuszczalny już raczej nie jest. Niemniej chmielu poszło tu naprawdę sporo, za co duży plus ode mnie :).

Cena: piwo otrzymane w prezencie

PRZEGLĄD RECENZJI
Ocena
74 %
Poprzedni artykułPINTA nie przywiozła chmielu z Korei Północnej
Następny artykułNowy Komes wyruszył do sklepów
Nazywam się Jakub Siusta. Jestem rodowitym poli­cza­ni­nem, pocho­dzę więc z obsza­ru, które wciąż pozo­sta­je piwną pusty­nią na mapie Polski – zarów­no pod wzglę­dem dzia­ła­ją­cy­ch bro­wa­rów i ini­cja­tyw kon­trak­to­wy­ch, jak rów­nież pod wzglę­dem cie­ka­wy­ch loka­li i wyda­rzeń oko­ło­piw­ny­ch. Dlatego na moim blogu mam zamiar posta­wić na pro­mo­cję tego wszyst­kie­go, co dzie­je się w samym Szczecinie, ale także na zachod­nio­po­mor­skiej sce­nie piw­nej.