Motocyklowe

To, że piwo bezalkoholowe wcale nie musi być nudne, pokazało już m.in. Miłosław Bezalkoholowe IPA z Browaru Fortuna. Bardzo je lubię i chętnie wracam do niego latem. Tego rodzaju produkty są świetnym napojem szczególnie dla tych, którzy z jakiegoś powodu w danym momencie nie mogą sobie pozwolić na alkohol. Dziś przetestuję Motocyklowe – czyli piwo bezalkoholowe uwarzone przez Browar na Jurze.

Podobnie jak wspomniane już wyżej Miłosław Bezalkoholowe IPA, tak i Motocyklowe to bardzo lekkie piwo (niestety Browar na Jurze nie podaje na etykiecie jego ekstraktu). Zgodnie z przepisami, aby dany napój mógł zostać określony jako bezalkoholowy musi mieć poniżej 0,5% alkoholu objętościowo. Można to osiągnąć na kilka sposobów, z czego najprostszym jest rozpoczęcie fermentacji bardzo lekkiej brzeczki i pasteryzacja w momencie, kiedy drożdże nie zdążyły jeszcze naprodukować „procentów”.

Motocyklowe to piwo górnej fermentacji chmielone na aromat amerykańskimi odmianami chmielu – Cascade (oprócz granulatu użyto również tego chmielu w formie czystej lupuliny), Citra, Amarillo oraz Mosaic. Na goryczkę poszedł polski Magnat. Jako dodatek, który ma zapewne zredukować uczucie pustki w smaku spowodowanej niskim ekstraktem, do piwa trafiła kolendra, znana przede wszystkim z witbierów i gose.

Piwo jest pasteryzowane i filtrowane.

Styl: bezalkoholowe belgian american pale ale
Ekstrakt:
 12,4° Plato  
Alk. obj.:
 4,9%
IBU:
 0,5/6

Data przy­dat­no­ści: 12.03.2020 r.

Kolor: Jasnozłociste, opalizujące.
Piana: Wysoka, drobna i gęsta. Bardzo ładna i bardzo trwała. Zostawia bardzo ładny lejsing.
Zapach: Wyraźna kolendra, z nutką cytrusową i miodową.
Smak: Motocyklowe to piwo słodkie, nieco brzeczkowe. Sprawia wrażenie śliskiego na języku. Finisz przyprawowy – kolendrowy i jakby imbirowy. Tak, kojarzy mi się to z kandyzowanym imbirem, choć w składzie go nie ma. Goryczka lekka, zaznacza się na podniebieniu.
Wysycenie: Niskie, w kierunku umiarkowanego.

Motocyklowe
Motocyklowe

Bardzo fajne piwo. Belgijski szczep zrobił tu robotę, przez co w połączeniu z kolendrą piwo jest wyraźnie przyprawowe i razem z cytrusowymi nutami chmielu daje efekt imbiru. Całość jest może nieco brzeczkowa, ale i tak piłem Motocyklowe z przyjemnością. Spokojnie można po nie sięgać w zastępstwie bezalkoholowego Miłosławia :).

Cena: 5,99 zł za 0,5 litra w markecie