Leśny KrecikZ Leśnym Krecikiem z Browaru Łąkomin po raz pierwszy miałem styczność rok temu na pierwszej edycji Szczecin Beer Fest, gdy można było spróbować wersji tropikalnej, leżakowanej w beczce po rumie. Bardzo mile je wspominam, więc gdy na premierze Srogiego Niedźwiedzia leżakowanego w beczce po miodzie pitnym na jednym z kranów była dostępna podstawowa wersja tego foreign extra stoutu, bez wahania po nią sięgnąłem. I nie zawiodłem się :). Jako, że otrzymałem również butelkę, to mam okazję podzielić się z Wami szczegółowymi wrażeniami :).

Foreign extra stout to mocniejszy kuzyn dry stoutu, a lżejszy imperial stoutu. Styl ten charakteryzują szerokie widełki zarówno parametrów, jak i cech smaku i aromatu. Fesy mogą więc być wytrawne i bardziej palone, ale także słodkie z wyraźnymi nutami czekoladowymi – wtedy mogą być określane jako tropical stouty. Ja osobiście jestem zwolennikiem tego drugiego podejścia, gdy piwa są treściwe, gładkie i mocno czekoladowe.

Styl ten ponoć pierwotnie był warzony na zamorskie rynki tropikalne, należące do Imperium Brytyjskiego. Obecnie warzony jest przede wszystkim w Sri Lance, Jamajce, czy Trynidadzie i Tobago.

Leśny Krecik to piwo jak na ten styl umiarkowanie ekstraktywne. Ma 16° Plato, gdy klasyfikacje sędziowskie dopuszczają ekstrakt nawet na poziomie 18° Plato. Przyjmuje się, że powyżej tej granicy zaczynają się już risy. Łąkomińska interpretacja to piwo niepasteryzowane i niefiltrowane, chmielone jedynie polską Marynką. W zasypie oprócz słodów jęczmiennych oraz palonego jęczmienia znalazły się także płatki jęczmienne.

Warto wspomnieć, że Leśny Krecik zdobył w tym roku złoty medal w swojej kategorii na portugalskim konkursie IBEERian Awards. Wcześniej piwo było nagradzane na Chmielakach Krasnostawskich.

Styl: foreign extra stout
Ekstrakt:
 16° Plato
Alk. obj.:
 6,9%
IBU:
 2/6 w skali własnej browaru

Kolor: Przy nalewaniu brązowe, dość przejrzyste. W szkle jest już czarne i nieprzejrzyste, jak przystało na foreign extra stout.
Piana: Umiarkowanie obfita, lekko brązowa. Niestety niezbyt trwała i dość szybko opada.
Zapach: Palony, sporo palonego zboża, kawy. Jest też czekolada.
Smak: Piwo jest pełne w smaku, kawowe, czekoladowe. Mam jednak wrażenie, że w smaku pojawiają się jakieś delikatne, na granicy autosugestii, przyprawowe fenole. Leśny Krecik zostawia na podniebieniu długi kawowy posmak. Goryczka palona, zaznaczona na finiszu.
Wysycenie: Jak na FESa – podwyższone.

Leśny Krecik

Bardzo dobre piwo, chociaż mam wrażenie, że ostatnie wysokie temperatury i brak pasteryzacje zrobiły swoje, przez co nasycenie jest nieco wyższe niż być powinno. Jednak w dalszym ciągu jest to bardzo dobry przedstawiciel swojego stylu, który wypiłem z przyjemnością.

Cena: otrzymane w ramach współpracy z Browarem Łąkomin