Tegoroczny Dzień Porteru Bałtyckiego po raz pierwszy spędziłem poza domem. Zachęciła mnie do tego prapremiera bardzo ciekawego piwa, które trafiło do szczecińskiego multitapu SŁODY. Chodzi oczywiście o Cornus Lupus z Browaru Kormoran. Przy okazji spróbowałem kilku innych piw z browarów: tj. z Funky Fluid, Hopium, Szpunt oraz Green Head.

SŁODY to zdecydowanie najbardziej efektownie wyglądający multitap Szczecina. Mieści się bowiem w neogotyckim budynku “Nowego (a.k.a. Czerwonego) Ratusza”, obecnie należącego do Urzędu Morskiego. Neogotyk widać nie tylko z zewnątrz, ale także we wnętrzach tego budynku. W środku SŁODÓW mamy więc ceglane filary oraz charakterystyczne łukowe sklepienie.

Pod względem piwnym mamy tam do dyspozycji 15 kranów, a raczej 14, bo jeden praktycznie cały czas zarezerwowany jest dla wina.

W sobotę, kiedy obchodzony był Baltic Porter Day, spróbowałem sześciu piw, które Wam poniżej pokrótce opiszę. Część z nich na bieżąco zrecenzowałem na Instagramie i Facebooku, ale nie chciałbym, aby te minirecenzje zaginęły w czeluściach internetów.

#554: Browar Jana/Funky Fluid – Everyday

Sorry, ostrość mi uciekła :P.

Styl: hazy apa
Ekstrakt: 12,5° Plato 
Alk. obj.:
 4,5%

Everyday to piwo chmielone wyłącznie amerykańskimi odmianami chmielu: Citra, Mosaic, Falconer’s Flight®, Amarillo. Trunek okazał się być przyjemnym, gładziutkim american pale ale’m. Fajnie nachmielone, sporo cytrusów i owoców tropikalnych ze świeżym, rześkim aromatem. Goryczka umiarkowana, w kierunku niskiej. Dobre i bardzo sesyjne. Jest to drugie po Gonna Be Late bardzo smaczne piwo z Browaru Funky Fluid, jakie miałem okazję spróbować.

#555: Hopium – Bill Grapes

Styl: lager z winogronem
Ekstrakt: b/d 
Alk. obj.:
 5%

W kolejce piw, które czekają na swoją kolej do recenzji na moim blogu, czeka Grape Ale Red z Browaru PINTA. Jako, że nie piłem zbyt wielu piw z dodatkiem winogrona, postanowiłem spróbować lagera z dodatkiem tych owoców w wykonaniu Hopium. Z Browarem tym mam rzadko do czynienia, co było też dodatkową motywacją, aby po nie sięgnąć. I niestety nieco się zawiodłem. Bill Grapes to piwo dość nijakie, przede wszystkim o zbożowym charakterze. Owoce, które faktycznie przypominają białe wino pojawiają się w tle. Goryczki brak.

#556: Kormoran – Imperium Prunum 2019

Styl: imperialny porter bałtycki
Ekstrakt: 26° Plato
Alk. obj.:
 11%

No, ale nie wybrałem się do SŁODÓW po to, aby pić lekkie jasne piwa. Interesowały mnie przede wszystkim dwa imperialne portery bałtyckie z Kormorana. Jako pierwsze wziąłem to lżejsze pod względem ekstraktu, czyli Imperium Prunum. Piwo to ostatnio piłem w 2017 r. Ubiegłoroczną edycję sobie odpuściłem. Byłem więc ciekaw, jak to piwo będę odbierał po tym, jak spróbowałem już naprawdę wielu imperialnych porterów bałtyckich.

Wypuszczona z okazji Święta Porteru Bałtyckiego edycja 2019 wydała mi się słodsza niż dwie pierwsze, które miałem okazję próbować. Tym razem było dużo wędzonki, ale było też słodko – głównie czekolada. Samych śliwek początkowo jakoś szczególnie nie czułem. Trunek jest pełny, oleisty. Goryczka wyraźnie zaznaczona. Alkohol jest nieźle ukryty.

#557: ?/Szpunt – Sourness Pigwa

Styl: fruit sour ale
Ekstrakt: 10° Plato
Alk. obj.:
 3,5%

Po 0,2 litra słodkiego Imperium Prunum musiałem sobie czymś przepłukać kubki smakowe. Świetnie sprawdził się w tym lekki owocowy kwas od Szpunta – Sourness Pigwa. Piwo było wytrawne i umiarkowanie kwaśne, z zaznaczoną pigwą na finiszu. Swoją rolę wypełniło bardzo dobrze i szybko zniknęło ze szkła :).

#558: Kormoran – Cornus Lupus

Styl: (nad)imperialny porter bałtycki
Ekstrakt: 36,6° Plato
Alk. obj.:
 10,5%

No, i przyszedł czas na gwóźdź programu – piwo niemal tak potężne jak Jopejskie z Olimpu. Ło, matko – jakie to gęste. Można się tym najeść, co zresztą widać po kieliszku, na którym zostają pektyny od owoców derenia. 100 ml to max, który można wypić. W zapachu lekki sos sojowy, wymieszany z owocami. W smaku jest czekoladowo i bardzo słodko. Goryczka jest zaznaczona, niezbyt intensywna, ale lekko zalega na podniebieniu. Finisz cierpki. Butelki na wiosnę raczej nie kupię ;). Nie moja bajka.

#559: Green Head – Green Experiment

Styl: hazy IPA
Ekstrakt: 14,5° Plato
Alk. obj.:
 5,6%

To mój pierwszy kontakt z tym browarem – głównie dlatego zamówiłem sobie to piwo. Było OK. Piwo jest głęboko złote. Jest wytrawne, ale nuty słodowe również są obecne (jak dla mnie nieco bardziej w typie east coast niż west coast), ale też nieźle nachmielone na aromat i goryczkę IPA. Jak na hazy IPA – nieco zbyt klarowne. Na finiszu wyraźna goryczka.

To by było na tyle – najlepszym piwem tamtego wieczoru okazało się dla mnie hazy APA z Funky Fluid, które zrobiło na mnie naprawdę dobre wrażenie. Największym rozczarowaniem było natomiast Cornus Lupus, które jednak traktuję wyłącznie jako ciekawostkę. Tak gęstego trunku w życiu nie piłem. Nie wiem, na ile był to efekt zamierzony, a na ile przypadek. Słyszałem, że nie wszystkim lokalom to odpowiadało i niektóre z nich odmówiły nawet serwowania tego piwa. Jedno jest pewne – gdy Cornus Lupus wyjdzie w butelkach, nie będę się za nim uganiał ;).